| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
RSS
czwartek, 15 czerwca 2017

https://www.youtube.com/watch?v=Lv9pQdnx26k

Nic dziwnego, że jezuici troszczą się głównie o dwie rzeczy: 1) samoświadomość, bo zmienić możesz tylko to, czego jesteś świadomy; 2) wolność od przywiązań do stworzonego świata (chodzi  o to, aby decyzje podejmować w wolności, bo człowiek zniewolony czymkolwiek lub kimkolwiek nie zrealizuje się, nie będzie pełnił woli Bożej czyli po prostu nie będzie tym, kim powinien być. Nie będzie szczęśliwy).  I teraz uwaga! Prawdziwa, żywa relacja z Bogiem, nigdy nam nie szkodzi i nigdy nas nie zniewala,  bo "gdzie jest Duch Święty, tam jest wolność" - jak mówi Pismo Święte. Wprost przeciwnie.To jest jedyna, absolutnie pewna i zwycięska relacja, w całym naszym życiu. Inne są skażone grzechem pierworodnym i naszymi grzechami / słabościami, dlatego są mniej lub bardziej ulomne.  A relacja z żywym Bogiem? Bezcenne! 

20:18, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 czerwca 2017

Już niedługo, bo 3 sierpnia minie 8 rocznica założenia tego blogu (BLOGU, BLOGU, NIE BLOGA, bo blog odmienia się jak stół wbrew potoczystej, ulicznej mowie). Nie chce mi się wierzyć, że te kilka tysięcy osób odwiedzających mój blog tygodniowo, to wyłącznie kliknięcia (dobrze, że nie kliki) z Watykanu. Przypomnę, że w 2011r. zostałam tam zaproszona na pierwszy i jedyny do tej pory zjazd 150 blogerów z całego świata, a w zeszłym roku otrzymałam zaproszenie na konferencję zorganizowaną na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim z udziałem największych spółek medialnych takich jak Google, Samsung, Discovery i tym podobne, dobrze je znacie, więc już nie będę dalej wymieniać. Chciałabym wiedzieć, kim są czytelnicy teologia.blox.pl. Możecie śmiało krótko wpisać się w komentarzu pod moim wpisem. Na przykład: Jarek K. - polityk. Chyba się domyślę. Albo Grzegorz zwany Szrekiem, opozycjonista. Albo Mateusz Fakturowski czy Ryszard Maderski też z pokrewnej opcji. Możecie też napisać jakie macie refleksje czy doświadczenia z lektury mojego... fiu, fiu dzieła. No to do dzieła, co działać będzie i będzie. Z góry dziękuję i ciepło pozdrawiam, wszak lato za pasem.

21:34, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 czerwca 2017

PiS powinien wiedzieć, że społeczeństwo czeka nie na polityczne skwarki, ale na dania główne, które mogą przynieść 50 - 60% poparcie. Żeby tak się stało potrzeba więcej życia w życiu. Więcej odwagi, energii, kreatywności. Chcący szuka sposobu, ten co nie chce szuka powodu. A więc jeszcze raz: nie, "baza ludzi umarłych", która na każdym kroku widzi przeszkody, szczególnie te prawne, również wynikające z prawodawstwa UE, ale raczej ultra nowoczesny poligon doświadczalny. Jest też kwestią czasu, kiedy społeczeństwo nie raz i zapewne nie dwa będzie upamiętniać pewnych, szalenie niedyskretnych kelnerów.

https://www.youtube.com/watch?v=EGikhmjTSZI

23:36, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Gdy "JA" jest bogiem, nie sposób znaleźć prawdziwego Boga.

20:50, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 czerwca 2017

https://www.youtube.com/watch?v=esFAe2BDwIc

Jezus powiedział do faryzeuszy: "Jeżeli mnie nie wierzycie, to czynom moim wierzcie". Jeżeli Jezus coś powiedział, to znaczy że On to mówi cały czas i nie tylko do faryzeuszy czy szerzej żydów, ale do każdego z nas.

To bardzo ważne zdanie z Ewangelii zawiera "dowód na istnienie drugiego". Tak dokładnie brzmi tytuł spektaklu w Teatrze Narodowym w Warszawie, w którym to spektaklu polemikę toczy Mrożek z Gombrowiczem i dochodzą do wniosku, że ewidentnym dowodem na istnienie drugiego człowieka jest... jego działalność. Choćby ta najprostsza jak wyprowadzenie psa na spacer czy wyrzucenie śmieci. Dwa tysiące lat temu powiedział to samo Jezus Chrystus. Dowodem na istnienie Boga jest Jego działanie. Wszystkie prawa fizyki, wszystkie prawa natury, każde żyjące stworzenie, każda dobra myśl, każde nawrócenie człowieka to skutek działalności Boga. Ruch, energię może przekazać tylko to, co samo żyje, ciało umarłe nie porusza się, ani nie działa. Bóg zatem jest Osobą żyjącą, w sposób niepowtarzalny sprawczą, inteligentną, piękną i dobrą. Zobaczcie, że zgodnie z Bożym zamysłem, wszystko na świecie do siebie pasuje i czemuś służy. O ile zatem Boga, ale też po prostu drugiego człowieka, możemy poznać po działaniu i stwierdzić jaki on jest, o tyle to jak blisko człowiek jest Pana Boga możemy powiedzieć po tym, jak bardzo "smakują" mu Boże przykazania. Dla człowieka, który jest blisko Boga (przebywa stale w Jego Obecności), Boże przykazania nie tylko nie są ciężarem, ale są wręcz czymś oczywistym i naturalnym. Są duchową rozkoszą! Co innego z człowiekiem, który jest daleko. Ten widzi Boże przykazania jako coś, co ogranicza jego grzeszną naturę, jako coś sztucznego, niedopasowanego do niego. To trochę tak - przepraszam za porównanie - jakby garbatemu kazać stać przy ścianie, a on miałby pretensję, że ściana jest krzywa. Tyle, że ten garb grzeszności fundujemy sobie sami. Weszłam kiedyś do kiosku i  mało mi nos nie spadł na podłogę. - Jak pani może siedzieć w takim... fetorze? - zapytałam stojącą za ladą dziewczynę.- To wszystko przez śmietnik obok, którego niestety nie opróżnili. Ale ja już nie czuję tego zapachu. Przyzwyczaiłam się - odpowiedziała smutno kioskarka.

Otóż człowiek, który stoi daleko od Pana Boga, przyzwyczaił się do fetoru swoich grzechów i wcale go nie czuje! Dlatego sądzi, że wszystko jest w porządku, a jeżeli nawet ma jakieś wątpliwości - bo na przykład ktoś mu zwrócił uwagę - to często szybko je racjonalizuje i czym prędzej tłumaczy się przed sobą. Wygodnie mu z jego grzechnością, bo dzięki niej pozornie nic nie musi zmieniać.

Grzech zwykle chodzi w towarzystwie przyjemności, wygodnictwa i egoizmu. Inaczej nikt by się na niego nie nabrał! Na początku przyjemny czy po prostu wygodny zawsze gorzkie, trujące, zepsute wydaje owoce. A miłość? Wszak Bóg jest miłością, ta kosztuje, ale życie z nią jest naprawdę bezcenne!

Czy smakują się Boże przykazania? 

22:56, teologia3
Link Komentarze (1) »
środa, 31 maja 2017

W intencji wynagradzająco - przebłagalnej Pana Boga za wszystkie grzechy ciężkie związane z ludzką seksualnością począwszy od "życią na kocią łapę", zdrad małżeńskich, grzechu homoseksualizmu, onanizmu, pedofilii i wszystkich innych seksualnych obrzydliwości. Módlmy się! 

 

22:42, teologia3
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 maja 2017

Pamiętaj, że krzyż jest krzyżem tylko w tym życiu.

Na tamtym świecie jest cenną zdobyczą.

 

20:57, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Kto wierzy w zabobony,

ten czci demony.

A kto czci demony,

ten mówi jak i one.

20:56, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 maja 2017
niedziela, 14 maja 2017

http://www.naszdziennik.pl/mysl/181847,jak-maryja-uratowala-portugalie.html

Małym dzieciom - pastuszkom ukazywał się najpierw Anioł Pański, a potem Matka Boża. Pokazała im jak wygląda piekło i prosiła o modlitwę na Różańcu w intencji pokoju na świecie i nawrócenia grzeszników. Pokuta, pokuta, pokuta - mówiła Maryja. Módlmy się i czyńmy miłosierdzie!!!



21:49, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 maja 2017

http://www.pch24.pl/w-co-graja-chinczycy-,50026,pch.html

Zastanawiające i to bardzo, w kontekście wyżej wskazanego artykułu czy tak zwany "jedwabny szlak" to zaiste krótka i wygodna droga handlowa czy też na przykład ewentualna droga szybkiego przerzutu chińskich wojsk do Europy? Jednym słowem współczesny "koń trojański", a właściwie chiński.

Byłabym bardzo ostrożna w kontaktach z Chinami i szukała bardziej ogromnego potencjału rozwoju ekonomicznego w Polsce i w polskim narodzie... Koncepcja i jakość, we wszystkim, ot co!

22:08, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 maja 2017

Obejrzałam "Milczenie" Martina Scorsese. Film bardzo sprawnie nakręcony i z pewnością wart obejrzenia! Gorąco polecam. Mam do tego obrazu co najmniej cztery znaczące refleksje.  Po pierwsze kilka lat temu, na rekolekcjach ignacjańskich słyszałam o zdarzeniu, do którego nawiązuje film, choć niezupełnie w filmowej wersji. Otóż dawno temu podczas prześladowań chrześcijan na Dalekim Wschodzie, pewien znany jezuita przestraszył się śmierci przez utopienie w dole z fekaliami (tylko człowiek bez Boga, potrafi być tak straszliwą i bezmyślną bestią, aby uczynić to drugiemu) i wyrzekł się swojej wiary. Nie mógł jednak z tym żyć, widząc jak inni chrześcijanie oddają życie za Chrystusa i ostatecznie sam poprosił, by go do nich zaliczyć. Po kilku latach zatem zginął w takim samym dole, którego tak bardzo przestraszył się na początku...

Druga myśl: gdyby Japonia przyjęła chrześcijaństwo, dziś byłaby na innym etapie rozwoju duchowego i materialnego. Niestety chrześcijanie stanowią w niej mniejszość i bardzo szkoda. Naprawdę bardzo Japonio, pomyśl o chrześcijaństwie!!!

Trzecia myśl - przemowa w filmie jezuity-apostaty do młodego, gorliwego w wierze ucznia jest niczym mowa św. Piotra, który chciał wmówić Jezusowi, że krzyż nigdy Go nie spotka. Co powiedział Jezus Piotrowi? Powiedział: "Precz mi z oczu szatanie, bo nie myślisz o tym co Boskie, ale o tym, co ludzkie". Jednym słowem argumenty jezuity-apostaty były dość miałkie, z pewnością nie dla tych prostych ludzi, którzy dobrze wiedzieli, iż lepiej oddać swoje życie, niż swoją wiarę. Ale strach ma wielkie oczy i potrafi wykrzywić każdy, nawet Boży obraz. Nie nam jest sądzić innych.

Myśl czwarta - pomyślmy gdzie dzisiaj są ci, co oddali życie za Jezusa, a gdzie ci, którzy w ostatniej chwili przerazili się i wyrzekli tej wiary; a gdzie są w końcu dzisiaj ci, którzy prześladowali jednych i drugich i nie nawrócili się. No właśnie, gdzie oni dzisiaj są?

Ten się chwieje w wierze, kto nie napotkał jeszcze Zmartwychwstałego Chrystusa. Tak było z Apostołami. I tak jest dzisiaj.

21:22, teologia3
Link Dodaj komentarz »

http://www.aviva.pl/_files/list_przewodni_KOL.pdf

Temu rządowi należy się dobra zmiana. Przede wszystkim zmiana pokoleniowa i zmiana wartościowa. Potrzebni są młodzi, energiczni i kreatywni menedżerowie głęboko osadzeni w wartościach chrześcijańskich, które są najlepszym gwarantem rozwoju państwa we właściwym kierunku. Nie każdy, nawet wysokiej klasy specjalista nadaje się do tego, by być ministrem czy innym, znaczącym w administracji publicznej urzędnikiem. Oprócz wspomnianych wartości potrzeba bowiem ogromnej odwagi, ponadprzeciętnej inteligencji, nowatorskich koncepcji i wielkiej energii do działania! Tego niestety bardzo brakuje... Emerytura to nie jakaś łaska, darowizna czy dotacja ze strony państwa, ale świadczenie należne i nabyte, wypracowane rękami konkretnego podatnika. To konkretne pieniądze, konkretne aktywa odprowadzane od jego wynagrodzenia, które są niepisaną, choć wymuszoną przez państwo umową, że w zamian te składki płacone dziś, państwo zapewni mu kiedyś godną emeryturę na starość! To jest po prostu skandal Panie Morawiecki, Panie Kaczyński, jak chętnie państwo rzuca się na pieniądze obecnych i przyszłych emerytów. Nie udało się na przykład opodatkować hipermarketów, które niszczą zdrową konkurencję na rynku w Polsce i przymuszają ludzi do pracy nawet w niedzielę (choć na Zachodzie nie mają takiego prawa), bo Bruksela pogroziła palcem? Ale na emerytury można dokonywać bezkarnie skoku, bo za emerytem nie lobbują korporacyjni lobbyści?  To jest niemoralne i niedopuszczalne. Żądamy prawa do wszystkich środków zgromadzonych w OFE, które to środki PODLEGAJĄ DZIEDZICZENIU!!! Żaden Fundusz Rezerwy Demograficznej nie wchodzi w grę! Każdy podatnik powinien dokładnie otrzymać to, co na swoim koncie zgromadził.

Ten rząd albo sam dokona dobrej zmiany, albo jego będzie czekać dobra zmiana. Amen. 

Ehttp://www.aviva.pl/_files/list_przewodni_KOL.pdfr 

20:35, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 maja 2017
środa, 03 maja 2017
poniedziałek, 01 maja 2017