| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi
RSS
piątek, 21 sierpnia 2009

Z przykrością muszę obtrąbić krótką, wakacyjną przerwę. Ale po niej będzie jeszcze ciekawiej. "Porozmawiamy" między innymi o grzechu i o zbawieniu i o studiach teologicznych... Serdecznie pozdrawiam!

11:01, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 sierpnia 2009

Salomon. Najbogatszy, najmądrzejszy człowiek na świecie. Możesz mieć od niego więcej. Czego? Roztropności.  Salomon, wbrew temu co Bóg mu przykazal, uległ swojej pożądliwości i dał się ogłupić. A zatem... A zatem bądź mądrzejszy niż Salomon! "Bo mądrość cenniejsza od pereł i żaden klejnot nie jest równy" (Prz 8,11)

09:45, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 sierpnia 2009

Jak można poznać, że ktoś żyje w prawdzie i spełnia jej wymagania czyli mówiąc potocznie żyje tak "jak Pan Bóg przykazał"? Bardzo prosto! Po owocach. Po owocach (działania) Ducha Świętego, Jego darach i charyzmatach. Ot i cały sprawdzian! 

21:40, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Oto prawdziwa skala prześladowań chrześcijan na świecie (źródło: Pomoc Kościołowi w Potrzebie):

" 170 000 chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Jezusa Chrystusa,

- co trzy minuty ginie jeden chrześcijanin,

- 200 milionów chrześcijan jest brutalnie prześladowanych,

- w ponad 70 krajach świata łamie się prawo do wolności religijnej,

- 350 milionów chrześcijan poddawanych jest różnym formom dyskryminacji".

Popatrzmy na ten kontrast. Z reguły każdy kraj chrześcijański, to kraj o wielkiej swobodzie religijnej. Chrześcijanie nie zawsze jednak mogą liczyć na taką życzliwość gdzie indziej. Tym ludziom można pomóc. Na pewno poprzez modlitwę i to bezsprzecznie jesteśmy im winni. Więcej na www.pkwp.org.

21:21, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 sierpnia 2009

Ile religii tyle teologii. Ja chcę mówić tylko o tej jednej, teologii Kościoła katolickiego i nie dlatego, że swoje chwalicie bo cudzego nie znacie, ALE...

Zadzwoniła kiedyś pewna słuchaczka, do jednej z komercyjnych stacji radiowych i powiedziała mniej więcej tak:

"Panie doktorze (do zaproszonego do studia lekarza), bez względu na to, co na ten temat mówi Kościół, proszę po prostu powiedzieć prawdę..."

NIEPOROZUMIENIE. Cała nauka Kościoła katolickiego osadzona jest na fundamencie prawdy. Jezus Chrystus w rozmowie z Piłatem, stwierdza że po to przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie (czyli Bogu) i Kościół po prostu kontynuuje to zadanie. Dokumenty Kościoła stwierdzają, że prawda trwa w Kościele katolickim i... taka jest prawda. Bóg jest prawdą, prawda jest jedna i Kościół nieustannie czerpie tę prawdę wypływającą z Bożego objawienia.

W początkowych wiekach chrześcijaństwa Kościół bardzo cierpiał na skutek prześladowań. Chrześcijanie nie chcieli składać kultu pogańskim bożkom, bo dla nich Bóg to był po prostu Konkret. Konkretna Rzeczywistość, która objawiła się ich przodkom, trwa po dziś dzień i o której zasłyszane historie przechodziły z pokolenia na pokolenie. Bóg - Ktoś kto po prostu Jest (stąd Jego imię "Ja jestem"), a nie głuchy jak pień kawałek ostruganego drewna, przedstawiający pogańskiego bożka. Dziś chrześcijaństwo jest tak samo prześladowane jak wieki temu. Nie ma drugiej takiej religii obfitującej w tylu męczenników. Męczennicy powrócili w XX wieku! - krzyczał Jan Paweł II. Za co umierają? Za to samo, za co pierwsi chrześcijanie. Za prawdę!   

15:14, teologia3
Link Komentarze (4) »

Jeżeli masz szczerą, żywą relację z Bogiem, to ta relacja będzie Ciebie zmieniać. Nie sam siebie będziesz zmieniał, ale właśnie ta relacja będzie Ciebie zmieniać. Wyłącznie na lepsze. Nie można pomóc komuś bardziej, jak zmieniając jego mentalność i złe przyzwyczajenia!  

11:05, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 sierpnia 2009

Ktoś może powiedzieć: "phi... w innych religiach też cuda się zdarzają, a tak w ogóle to wystarczy być po prostu dobrym człowiekiem i Bóg do niczego nie jest potrzebny".

Kościół katolicki uznaje i szanuje we wszystkich religiach to co dobre i święte. Na przykład: kult składany Bogu, wiarę w jednego Boga, moralność która nakazuje czynić dobrze itd. Z drugiej strony uważa, że w nauce i obrzędach Kościoła zawiera się pełnia środków potrzebnych do zbawienia. Że całe nauczanie Jezusa Chrystusa trwa w Kościele katolickim. A czym jest to zbawienie? Zbawienie możemy swobodnie określić jako uwolnienie od wpływów i skutków działania szatana, zarówno w życiu doczesnym jak i przyszłym. Kościół katolicki posługuje wszystkim co potrzebne, aby nas od takiego działania uwolnić i lepiej zjednoczyć z Bogiem. Czy dobry człowiek, choćby nawet żył najlepiej, ale świadomie bez Boga, potrafi sam siebie zbawić? Otóż nie leży to w jego mocy. Tu potrzebny jest Ktoś silniejszy. Zbawiciel! Zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa właśnie ma taką moc. Ponadto, moralność bez wiary może szybko ulec rozkładowi (stać się po prostu względna), podobnie jak wiara bez moralości. Potrzebne jest zatem i jedno i drugie.    

A że w innych religiach, też zdarząją się cuda? Bo wszędzie działa jeden i ten sam Bóg. I nic Go w tej swobodzie działania nie ogranicza. Poza naszym grzechem czyli źle wykorzystaną wolną wolą.

O zbawieniu będzie ciąg dalszy.

17:16, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Najpierw rozprawmy się z tematem, czy Bóg jest czy Go nie ma. Dla człowieka wierzącego, to pytanie zupełnie retoryczne. A dla niewierzącego? Agnostyk mówi tak: "nie można udowodnić, że Boga nie ma. Ale nie ma też żadnych dowodów, na to że On jest". Otóż są! Naukowe? Naukowe! Proszę bardzo: cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadelupe (XVI w. - zupełnie niewytłumaczalna tajemnica, wobec której najbardziej zaawansowane badania, rozkładają bezradnie ręce), dalej eucharystyczny cud z Lanciano (VIII w.), w którym w sposób zupełnie szokujący podczas Mszy świętej, wino zamieniło się w ludzką krew (grupy AB), a opłatek eucharystyczny w kawałek ludzkiego, mięśnia sercowego (dowody wystawione są w miejscowym kościele w Lanciano; mnich który odprawiał tą Mszę uciekł z niej!), następnie cud z Calandy (XVII w.) - gorliwemu czcicielowi Matki Bożej odrosła amputowana noga (cała Hiszpania ogarnięta szokiem przeprowadziła proces sądowy, zwieńczony aktami notarialnymi potwierdzającymi prawdziwość cudu. Niektóre z nich zachowały się do dnia dzisiejszego). Są jeszcze niewytłumaczalne cuda z Lourdes (uzdrowienia zweryfikowane przez niezależną komisję lekarską i zatwierdzone przez Kościół w liczbie przeszło 60 tysięcy jako cudowne) i wiele, wiele innych. Jezus powiedział: "jeżeli Mi nie wierzycie, to czynom moim wierzcie" (J 10,37). To dlaczego Mu nie wierzymy, albo co gorsza nie chcemy wierzyć? Są dwa główne źródła ateizmu. Tak naprawdę jest ich więcej, ale wszystkie zbiegają się do tych dwóch zasadniczych. Zapytałam kiedyś tunezyjskiego taksówkarza, o prawa kobiet w jego kraju. Odpowiedział: "jest jedna rzecz, która zawsze uczyni kobietę słabą. Ignorancja!". Otóż pierwszym źródłem ateizmu jest IGNORANCJA. Niewiele o Bogu wiemy i niewiele też robimy, żeby  Go poznać. A od tego poznania, zależy... nasze życie! Jeżeli jakiś niedouczony inżynier spowoduje katastrofę budowlaną, to w najlepszym przypadku wyrzucą go z pracy. My natomiast, często w swoim życiu powodujemy różne "katastrofy budowlane", a Bóg... cierpliwie czeka na nasze nawrócenie. "Mówi głupi Boga nie ma" (Ps 14,1) - wykrzykuje Psalmista. I nie ma się co obrażać. Dlaczego głupi? Dlatego, że żyjąc odpowiednio długo na tym świecie nie poznał, że Bóg  jest i działa. A dlaczego nie poznał? I tu zahaczamy o drugi, istotny powód ateizmu czyli GRZECH. Najkrócej rzecz ujmując, ktoś kto z własnej woli daleko stoi od Boga (bo grzeszy czyli po prostu nie zachowuje Jego nauki), nie jest w stanie dobrze Go poznać. Jeżeli na przykład stanę kilometr od swojego rozmówcy, to skąd mam wiedzieć w jakim jest humorze i co chce mi powiedzieć? Dystans, który sami stwarzamy, diametralnie zmniejsza nasze szanse poznania Boga. A im dalej od Boga, tym większe możemy popełnić błędy. I tym gorzej dla nas i naszych bliskich. A zatem "nie bądź niedowiarkiem...". Szkoda zmarnowanego życia!

 

10:36, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 sierpnia 2009

Chrześcijaństwo - człowieczeństwo? Hmmm.... Pełnia człowieczeństwa! Wystarczy po nią dobrze sięgnąć!

10:57, teologia3
Link Komentarze (2) »
niedziela, 09 sierpnia 2009

Sądząc po działaniach niektórych, człowiek to największy z możliwych agresorów. Zdolny zniszczyć siebie, zniszczyć innych i planetę, na której żyje. A przecież nie takim stworzył go Bóg. Niedzielna Eucharystia i codzienny Różaniec - to jak podawanie światu kroplówki. Ktoś to cały czas robi.

22:21, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 sierpnia 2009

Do Twojego zbawienia nie wystarczy, że Bóg chce Ci odpuścić grzechy. Ty sam jeszcze musisz tego chcieć. Nie wystarczy, że konfesjonał stoi w Kościele. Musisz jeszcze do niego przyjść!

08:34, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 sierpnia 2009

Kapłani muszą pamiętać, że toczą walkę Dawida z Goliatem. I to jest walka na śmierć i życie. Wieczne życie. Dla siebie i innych. Ich wspomożenie w Imieniu Pana. "Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz 8,31). Zaledwie pyszałek.

11:14, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 sierpnia 2009

Teologia to nauka o relacji Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. Bóg pierwszy zaprasza i wychodzi do takiej relacji. Z miłości. Człowiek może ją przyjąć lub odrzucić. Dostał od Boga wolną wolę. I rozum. Żeby pomógł mu słusznie wybierać. Bóg się tak uniżył wobec człowieka, że pozwala Siebie odrzucić. I człowiek to robi tylko w jednym przypadku. Kiedy kompletnie nie wie, że nigdy nie miał i nie będzie miał lepszego Przyjaciela! 

20:11, teologia3
Link Dodaj komentarz »
1 ... 136 , 137 , 138 , 139