| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Tagi
RSS
sobota, 27 lutego 2010

Dlaczego mieszkańcy Niniwy nawrócili się? Ponieważ uwierzyli Jonaszowi, że za czterdzieści dni stracą wszystko. Dokładnie wszystko! Musiało być coś niezwykle przejmującego i autentycznego w głosie proroka Jonasza, że nagle padł na nich blady strach i wszyscy co do jednego przyoblekli się w wory. I nawrócili się ze swoich grzechów. I Bóg im wybaczył. Bo jak mówi Pismo, Pan Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz żeby się nawrócił i żył wiecznie. A jak jest z Tobą? Czy odpowiadasz Bogu na Jego wołanie o nawrócenie? Czy wiesz, że Ty też możesz zyskać lub stracić wszystko? Spotkałam kiedyś na ulicy człowieka, który opowiedział mi niesamowitą historię swojego nawrócenia. Historię wręcz nieprawdopodobną. Wstrząsającą! W pewnym momencie powiedział tak: "Tu jest okropnie (czyt. na tym świecie). Tu wszyscy grzeszą." Rzecz ciekawa, ponieważ właśnie po tym zdaniu ostatecznie poznałam, że mówił prawdę...   

Wielki Post to wielka okazja do wielkiego nawrócenia. Co trzeba zrobić? Uchwycić się Bożych przykazań jak żelaznej drabiny wiodącej wprost do Nieba. Kto nie trzyma się zbyt mocno, może szybko i boleśnie upaść. Uchwycenie się Bożych przykazań oznacza to samo co uczynienie z Ewangelii normy swojego postępowania. W ciągu następnych siedmiu dni zapraszam Was szczególnie serdecznie do modlitwy w intencji nawrócenia polityków i wszystkich tych, których decyzje przekładają się na większe grupy społeczne (przedsiębiorców, dyrektorów, menedżerów itp.), jak również tych którzy pośrednio lub bezpośrednio dopuszczają się stosowania przemocy. Jak powiedział Sługa Boży ks. Jerzy Popiełuszko, każda forma przemocy jest dowodem moralnej niższości. Módlmy się.    

14:19, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 lutego 2010
środa, 24 lutego 2010

Mieszkańców Warszawy i okolic informuję, że są jeszcze do odebrania i rozwieszenia (w kościelnych kruchtach i gablotach) plakaty Katolickich Dni Filmowych, pod poniższym adresem. Przegląd zapowiada się naprawdę interesująco więc warto, aby informacja o nim dotarła do wielu.    

Biuro Poselskie
Artura Górskiego
Posła na Sejm RP
ul. Starościńska 4/6

godziny otwarcia Biura:
poniedziałek 9.00-19.00
wtorek-czwartek 9.00-17.00
piątek 9.00-15.00

W najbliższą niedzielę natomiast (28 bm.) w Dobrym Miejscu odbędzie się drugi koncert uwielbienia z udziałem Misericordia Gospel Group! Tym, którzy chcą zobaczyć jak można uwielbić Pana Boga śpiewem, wziąć udział w takim uwielbieniu i poczuć pełnię lata w środku zimy - POLECAM! Wstęp bezpłatny!

www.dobremiejsce.org

10:09, teologia3
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 lutego 2010

Patronat honorowy: J.E. Ksiądz Abp K. Nycz. Wstęp na wszystkie pokazy - bezpłatny!

Katolickie Dni Filmowe

w dniach 6-7 marca 2010 r.

Mokotowski Dom Kultury „Centrum Łowicka”,

ul. Łowicka 21

 

PROGRAM:

Sobota, 6 marca – Filmy Krzysztofa Wojciechowskiego

 

13.30.     Otwarcie pokazów

13.40      „Kochajmy się”, 1974 r.                                                                 (75’)

Film ukazuje konflikt między PGR a wsią indywidualną na początku lat 70. Nagroda za najlepszy film roku - Złota Kamera, za najlepszy debiut - Nagroda Szkoły Filmowej im. Andrzeja Munka, Nagroda Dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku, Nagrody Dyskusyjnych Klubów Filmowych - Złoty Samowar i Don Kichot.

15.00      „Historia Młota czyli dwie Polski”, 2002 r.                                   (60’)

Film o legendarnym „Młocie”, następcy „Łupaszki” na Podlasiu, w relacji jego siostry i świadków walki i śmierci.

16.00      „Szarża - czyli przypomnienie kanonu”, 1981 r.                           (75’)

Film jest rekonstrukcją szarży 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich pod Wółką Węglową z Września 1939 r. Równolegle, latem 1980 r., w Hucie Warszawa trwał strajk prowadzony przez Seweryna Jaworskiego. Film został zdjęty z ekranów w stanie wojennym

Przerwa na kawę

17.30      „Róg Brzeskiej i Capri”,  1979 r.                                                  (75’)

Nagroda Główna - Srebrne Lwy Gdańskie na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Film opowiada o starych Warszawiakach przesiedlanych z Pragi do nowych bloków na Stegnach i Ursynowie.

18.45      Spotkanie z reżyserem Krzysztofem Wojciechowskim                 (20’)

19.15      „Zapiski oficera Armii Czerwonej”                                               (35’)

Filmowa adaptacja powieści Sergiusza Piaseckiego, która w humorystycznej formie ukazuje specyficzną mentalność czerwonego „bohatera”.

20.00      Zakończenie

 

Niedziela, 7 marca

 

13.30      „Basia”, reż. Michał Bodasiński, Leszek Dokowicz                    (32’)

Film dokumentuje prawdziwą historię młodego małżeństwa, Basi i Michała, ze środowiska Soli Deo. W czwartym miesiącu długo oczekiwanej ciąży, u Basi wykryto groźny nowotwór. Lekarz stwierdził jednoznacznie: będzie leczona tylko matka, bez dziecka. Małżonkowie dostają czas do namysłu – nadchodzący weekend. Decyzja Basi zapoczątkowała trudną walkę o bezpieczeństwo dla Mateuszka w jej łonie, zmagania z postępującą chorobą i z cierpieniem, które ona niesie. Mateusz urodził się zdrowy. Basia zmarła w 1 dzień po drugiej rocznicy jego urodzin. Projekt został sfinansowany przez społeczność internautów, poprzez założoną dla tego celu stronę www.filmobasi.pl.

14.00      Spotkanie z Zespołem Projektu Filmu o Basi

 

Prześladowania chrześcijan na świecie

 

Filmy dokumentalne Agnieszki Dzieduszyckiej

14.30      „Łzy milczenia”                                                                              (40’)

Dokument pokazuje skutki wieloletniej wojny domowej, jaka toczy się w Sudanie, spotykając się z milczeniem świata, który zainteresowany jest jedynie naftowymi złożami tego kraju. Uchodźcy egzystują w przerażających warunkach, wielu chrześcijan jest poddawanych przymusowej islamizacji, a jedną z niewielu instytucji, która próbuje Sudańczykom nieść pomoc jest Kościół katolicki. Film wygrał ex-equo z duńskim programem publicystycznym „Folkenkirkechok” (Szok kulturowy) XV Europejski Festiwal Telewizyjnych Programów Religijnych w najważniejszej i najlepiej obsadzonej kategorii „Film dokumentalny, news i program publicystyczny”.

15.10      „W cieniu półksiężyca”                                                                  (50’)

Gdy w roku 1960 Nigeria uzyskała niepodległość, stosunki między chrześcijanami i muzułmanami były poprawne. Teraz na północy kraju system władzy opiera się na połączeniu funkcji politycznych i religijnych – islamskich. Zagraniczne organizacje muzułmańskie wspierają lokalne wspólnoty, oferując duże pieniądze na kształcenie młodzieży w duchu antyzachodnim i antychrześcijańskim.

16.00      Spotkanie z Agnieszką Dzieduszycką                                            (30’)

 

Filmy organizacji Open Doors – W służbie prześladowanym Chrześcijanom

 

16.20      „World Watch – India”                                                                  (15’)

Film dokumentalny z serii filmów z Indeksu krajów prześladowanych dotyczący   prześladowań w Indiach

16.40      „Poza słońcem (Behind the Sun)” – film fab.                                (60’)

Dramatyczna historia młodego mężczyzny z rodziny muzułmańskiej nawróconego na chrześcijaństwo. W realiach islamskich krajów Środkowego Wschodu wybór Chrystusa skutkuje prześladowaniami, cierpieniem, odrzuceniem przez najbliższą rodzinę, a nawet zagrożeniem życia.

17.40      Spotkanie z Open Doors – W służbie prześladowanym Chrześcijanom

 

Pokaz specjalny

 

18.00      „Handlarz cudów”, reż. Bolesław Pawica, Jarosław Szado – film fab.    (110’)

Historia przyjaźni dwójki dagestańskich dzieci i zaleczonego alkoholika z małego miasteczka we wschodniej Polsce. Polak pielgrzymujący do Lourdes pomaga dzieciom-uchodźcom dostać się nielegalnie do ojca mieszkającego we Francji. To podróż ku nowemu, lepszemu światu, który okazuje się o wiele bardziej niebezpieczny niż Polska. „Handlarz cudów” zdobył nagrodę publiczności na 19 Przeglądzie Polskich Filmów Fabularnych „Debiuty”.

20.00      Zakończenie

 

Dyrektor programowy Katolickich Dni Filmowych: Lidia Nowicka

Pokazy odbywają się z inicjatywy i pod patronatem posła Artura Górskiego

11:20, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lutego 2010
niedziela, 21 lutego 2010

"Ja mimo to w Panu będę się radować,

weselić się będę w Bogu, moim Zbawicielu.

Pan Bóg - moją siłą;

uczyni nogi moje podobne nogom jelenia,

wprowadzi mnie na wyżyny." (Ha 3,19)

09:19, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 lutego 2010

Co byś zrobił, gdybyś przechodząc koło figury ukrzyżowanego Chrystusa, spostrzegł że On nagle podnosi na Ciebie swój wzrok, a nawet zaczyna mówić? Jak myślisz, co by powiedział i w jaki sposób by patrzył? Niemożliwe? Jesteś pewien, że niemożliwe? Wielu świętych odnotowało takie świadectwa. Najbardziej znane jest chyba świadectwo św. Franciszka z Asyżu, któremu ukrzyżowany Chrystus polecił naprawić Kościół, bo popadł On w ruinę. Św. Teresa z Avila, również nawróciła się po tym, gdy z przerażeniem stwierdziła że stojący w klasztorze słup jest jakby żywy. Tysiąc razy koło niego przechodziła, ale tylko tego jednego dnia, słup stał się dokładnie tym (!), przy którym Chrystus był biczowany. Że może tak się zdarzyć tylko świętym? Naprawdę tak myślisz? No to przeczytaj:

 „Limpias to niewielka miejscowość, w północnej Hiszpanii nieopodal Zatoki Biskajskiej, na pozór niczym się nie wyróżniająca. A jednak to właśnie tam, a nie w Madrycie czy Barcelonie, wydarzyła się cała seria cudów, związanych z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa.

Niezwykłymi cudami zasłynął znajdujący się w miejscowym XVI – wiecznym kościele parafialnym pw. św. Piotra, naturalnej wielkości krucyfiks zwany przez miejscowych „Santo Christo”. W XVII w. wyrzeźbił go Pedro de Mena (lub Juan Martinez Montanes). Krucyfiks trafił tam z Kadyksu, gdzie – jak głosi tradycja – w 1755 r. uratował miasto przed zalaniem przez falę tsunami.

W 1919 r., aby przyciągnąć ludzi do świecącego coraz większymi pustkami kościoła, miejscowy proboszcz zaprosił do parafii na nauki misyjne dwóch kapucynów – o. Anzelmo de Jalona i o. Agatangelo de San Miguela. Zakonnicy głosili kazania między 22 a 30 marca. W niedzielę odprawiono Mszę św. i spowiadano. W pewnym momencie do konfesjonału podeszła 12 – letnia dziewczynka. „ Ojcze Jalon, chodź, zobacz, Chrystus zamknął oczy!” – powiedziała. Kapucyn uznał, że dziecko żartuje i nie ruszył się z konfesjonału. Wkrótce to samo powtórzyły inne dziewczynki. Po kazaniu spowiednik podszedł do odprawiającego Mszę św. kapłana i wspólnie spojrzeli na krucyfiks. Nie zauważyli jednak niczego wyjątkowego. O. Jalon już miał utwierdzić się w przekonaniu, że dziewczynki zmyślają, gdy zobaczył nagle poruszenie w ławkach zajmowanych przez dorosłych. Oni zauważyli to samo, co dziewczynki, a nawet coś więcej – pot na obnażonym ciele Chrystusa. O Jalon przystawił wtedy drabinę do figury, wspiął się na nią i stwierdził, że istotnie z szyi i piersi Ukrzyżowanego ścieka pot. Wieść o niezwykłych wydarzeniach w Limpias rozniosła się po okolicy. Poruszające się oczy i wargi widziano w Niedzielę Palmową i Niedzielę Wielkanocną.

Przez ponad rok wyrzeźbiony Chrystus zachowywał się, jakby naprawdę był żywy i właśnie doznawał cierpień agonii. W tym czasie przewinęło się przed nim ok. 15 tys. ludzi. Co ciekawe, prawie każdy z nich, tych którzy coś widzieli, spostrzegł co innego. Duża grupa oglądała ruszające się gałki oczne, ale na jednych – jak później relacjonowali – Chrystus spoglądał oczyma pełnymi miłości, inni widzieli w Jego spojrzeniu ból, smutek, a nawet gniew. Byli tacy, którzy spostrzegli ruchy ust, jakby Jezus szeptał lub łapał powietrze, inni widzieli zamykające się powieki, jeszcze inni obserwowali długie sceny agonii, poruszanie się, drgawki i oddychanie zawieszonego na krzyżu ciała, poruszanie rękami, spływającą po ciele lub spod korony cierniowej krew lub pot, zmianę koloru skóry czy pianę w ustach. Byli jednak też i tacy, którym nie dane było nic zobaczyć.

Jeden z wielu lekarzy, którzy obserwowali te niezwykłe zjawiska -  Pedro Kuesta – wpatrując się w figurę spostrzegł, że ciało przemienia się w szkielet, potem przekształca się w mumię, a na koniec znowu staje się rzeźbą. Widząc to mężczyzna omal nie doznał zawału i z krzykiem uciekł z kościoła.

Inny lekarz – dr Penamaria – z początku zobaczył poruszające się oczy. Podejrzewając, że to tylko złudzenie optyczne, zaczął przemieszczać się po świątyni, spoglądając na rzeźbę to z jednej, to znów z drugiej strony. Ku swemu zdziwieniu zauważył, że Chrystus wciąż na niego patrzy, obracając gałki oczne w jego kierunku. Dr Penamaria upadł wtedy na kolana i wciąż nie dowierzając temu, co widzi, zaczął prosić Jezusa o jakiś solidniejszy dowód. Otrzymał w końcu to, o co prosił. Przez dwie godziny miał okazję obserwować agonię Chrystusa – widzieć Jego ciało poruszające się i drgające w konwulsjach. Jako lekarz zdawał sobie pewnie sprawę, że tak właśnie mogły wyglądać ostatnie chwile życia Boga – Człowieka.

Po wydarzeniach z lat 1919 i 1920 okazało się, że był ktoś kto podobne zjawisko obserwował już w 1914 r., kiedy zabrał się do czyszczenia figury, a jego twarz znalazła się naprzeciwko głowy Chrystusa, zauważył że oczy Pana Jezusa stopniowo się zamykają i pozostają w takim położeniu przez dłuższy czas. Zakonnik przestraszył się tak bardzo, że spadł z drabiny i dotkliwie się potłukł. Razem z zakrystianinem doszli wtedy do wniosku, że w figurze musi być jakiś ukryty mechanizm. Ale to nie była prawda. O. Antonio – jak sam wyznał – wielokrotnie potem czyścił krucyfiks i sam sprawdził, że oczy były na trwałe połączone z figurą i nikt i nic nie było w stanie ich poruszyć.

Do dziś jedynym wytłumaczeniem zjawisk w Limpias jest działanie samego Boga. Badacze wykluczyli bowiem możliwość wystąpienia sugestii czy zbiorowej histerii i nie są również w stanie wyjaśnić tego, co się działo, z pomocą nauki.

W latach 1919 – 1920 i 1921 r. przed Chrystusem w Limpias przewinęli się królowie, kościelni dostojnicy , profesorowie wyższych uczelni, osoby duchowne i świeckie, wierzący i ateiści. Przyjeżdżali ludzie z całego świata, aby choć przez krótką chwilę stać się świadkami niezwykłego wydarzenia. Kościół w Limpias wreszcie zapełnił się ludźmi.

W sumie w kościelnym archiwum zgromadzono ok. 8 tys. (w tym 2500 złożonych pod przysięgą) pisemnych świadectw, w których ludzie zaświadczają, że widzieli tajemnicze zjawiska związane z cudownym krucyfiksem. W 1921 r. zanotowano również ogromną liczbę nawróceń, a także uzdrowień mających bezpośredni lub pośredni (np. poprzez przedmiot, który dotknął krucyfiksu) związek z wydarzeniami w Limpias.”

Wszystkich Warszawiaków szczególnie zachęcam do adoracji krzyża w Kościele Seminaryjnym (Krakowskie Przedmieście 52/54) w każdy piątek o godz. 20.00 i adoracji słynącego łaskami XVI – wiecznego krucyfiksu, który znajduje się w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starówce (ul. Świętojańska 8). W każdy piątek w okresie Wielkiego Postu, w każdej parafii celebrowana jest Droga Krzyżowa, a w każdą niedzielę - nabożeństwo Gorzkich Żali.

 Fragment pochodzi z książki Henryka Bejdy – „Księga stu wielkich cudów”, Dom Wydawniczy Rafael, Kraków 2005, s. 188 -191   

09:49, teologia3
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 lutego 2010

Mój blog nie jest blogiem politycznym, ale zamieszczam ten list, ponieważ jest w nim tyle cierpienia, desperacji, bezradności oraz tak wielkie pragnienie dotarcia do prawdy i sprawiedliwości, że trudno być wobec niego obojętnym. I bynajmniej nie o obojętność tutaj chodzi. Wprost przeciwnie! Ostatecznie chodzi przede wszystkim o to, aby taka tragedia jaka miała miejsce w domu Olewników, nigdy więcej, nikomu się nie przydarzyła, lecz przysłużyła się do budowania lepszego porządku państwa prawa.

http://wiadomosci.onet.pl/2130706,135,item.html

20:25, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 lutego 2010

Jutro pierwsza w Wielkim Poście AD 2010, Droga Krzyżowa. Zachęcam Was szczególnie do jej odprawiania i do adoracji krzyża. Skoro Chrystus na swoich ramionach dźwiga Twój krzyż, krzyż cierpienia, krzyż dnia codziennego, pomóż Mu jak Szymon Cyrenejczyk dźwigać krzyż tego świata. Krzyż zawsze łatwiej nieść we dwójkę. Szymonowi pomoc się opłacała. Jak donosi Tradycja, nawrócił się on i jego synowie.... Wielki Post, to właśnie taki czas w którym Bóg donośnie nawołuje nas do nawrócenia i zadośćuczynienia Jego cierpieniom. Nawrócenie - jak już o tym pisałam - jest największym cudem uzdrowienia. Możemy skorzystać z tej łaski, albo odrzucić ją i zmarnować. Ale jeśli odrzucimy, to nie dziwmy się że mijają kolejne lata, a w naszym życiu nic się nie zmienia. Nie można żyć wygodnie w domu, który ciągle czeka na remont. Generalny remont. I nie mówmy też: "O ten..., ten taki stary, to się już wcale nie zmieni. Albo tamten... Mowy nie ma!". Znam kogoś, w kim dokonała się totalna przemiana w ciągu raptem kilku godzin. Poszedł spać inny, a wstał inny. Sam nawet nie potrafił tego wytłumaczyć. Wcześniej chciał się z księdzem bić. Później osobiście zapraszał na spotkania jednej z grup parafialnych. Nie bez znaczenia był zapewne fakt, że w tym właśnie czasie, czasie jego szokującego nawrócenia, rodzina modliła się o nie, pielgrzymując do Częstochowy...  

W Wielkim Poście prośmy zatem o nawrócenie nas samych (bo nigdy nie jest tak, że nie możemy nawrócić się czyli przylgnąć do Boga  bardziej) i o nawrócenie innych. W tym tygodniu i przyszłym, do następnego czwartku, zapraszam Was szczególnie do modlitwy za tych, którzy oprócz Boga, albo zamiast Boga, hołdują temu co od Boga nie pochodzi (przesądom, wróżbom, horoskopom, wszelakiej maści "uzdrawiactwu" etc.) i wcale nie widzą w tym nic złego. Zauważcie też, że te media (prasa, radio, kolorowe portale...), które w jakiś sposób propagują bałwochwalstwo, często są również dalekie od wartości chrześcijańskich. Wszystko się miesza. Dobro ze złem jak niestrawnej sałatce jarzynowej. Wszystko staje się względne. Wszystko płynie jak zwykł mawiać Heraklit z Efezu. Bo nie ma w tym wszystkim Boga, czyli właściwej podstawy odniesienia. A nawet jeśli jest, to jest Go niestety za mało. Módlmy się.

20:54, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 lutego 2010

Jutro Środa Popielcowa czyli początek Wielkiego Postu. 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Popielec

http://pl.wikipedia.org/wiki/Post

"Konferencje Episkopatu i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia wyłącznie jednego posiłku do syta i dwóch niepełnych" (źródło: wikipedia). I oczywiście bez mięsa. O różnych rodzajach postu wg prawa kanonicznego przeczytacie tutaj:

http://www.ultramontes.pl/o_postach.htm

Wielki Post jest znakomitą okazją do zweryfikowania naszej kultury spożywania posiłków. Generalnie bowiem mamy tendencję do przekarmiania się. A nawet jeśli nie jemy zbyt dużo, rzadko jemy po prostu zdrowo. Zwykle natomiast zbyt tłusto i zbyt słodko (mięso smażone, słodycze, ciasta...); za dużo jemy mięsa, a za mało warzyw i owoców. Wiedzą o tym na przykład benedyktyni tynieccy, którzy właśnie na owoce i warzywa kładą nacisk w jadłospisie. Pożywienie może i powinno być dla nas lekarstwem, zgodnie z tym co powiedział Hipokrates. Wiele chorób wynika pośrednio lub bezpośrednio z nieprawidłowego trybu odżywiania. Są różne rodzaje postu. Jako czasowe powstrzymanie się od posiłków/ lub ich ograniczenie,  post jest jedyną naukowo potwierdzoną metodą przedłużania życia, ale jego zastosowanie powinno być uzależnione od pozytywnej opinii lekarza. Jest bowiem pewna grupa chorób, w których nie powinno się stosować postu. W Polsce do największych orędowników diety owocowo - warzywnej zwanej postem Daniela (w nawiazaniu do Pisma Świętego) należy dr med. Ewa Dąbrowska. Metoda ta wywołuje pewien opór części środowiska medycznego (z nieznanych mi bliżej powodów), tym niemniej uważam że przynajmniej warto się z nią zapoznać. Świadectwa osób, które dzięki tej kuracji odzyskały zdrowie, są czasem wprost zdumiewające.

http://www.cam.pallotyni.pl/content/view/125/152/

19:47, teologia3
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 lutego 2010

Miłość się martwi. Po tym właśnie ją poznamy. Albo jeszcze inaczej mówiąc: tylko miłość naprawdę się martwi. Reszcie jest obojętne. Przynajmniej w jakimś stopniu. Miłość jest służebna. Nic tak nie jest ofiarne jak miłość, która potrafi pójść na koniec świata i nawet tego nie zauważyć. Ten koniec świata, może być całkiem niedaleko "stąd". Jak w opowieści pewnej kobiety, którą wraz z matką, rodzeństwem i innymi więźniami, w bydlęcym wagonie, kilkadziesiąt lat temu, odtransportowano z Rosji do Polski. Gdy pociąg nagle stanął, a po horyzont nie było nic, prócz zimy w kilometrowych zaspach, jej matka postanowiła pójść po mleko do najbliższej wioski. Nigdy więcej już się nie spotkały... Miłość pragnie uszczęśliwiać. Nie można pragnąć dla kogoś większego szczęścia, niż szczęście życia wiecznego! Jeżeli kogoś kocham, to nie nakłaniam go do grzechu, w tym w  szczególności do grzechu ciężkiego i nie udaję też, że nic się nie dzieje gdy ktoś w tym grzechu tkwi. Bo czy można komuś życzyć zdrowia, wznosząc toast zatrutym winem, choćby naprawdę wspaniale smakowało i doskonale pobudzało inne zmysły?

Dziś o 15.00 ks. Piotr Pawlukiewicz w kościele św. Anny dużo mówił o miłości. Dawno nie widziałam, aby kościół tak pękał w szwach. Ksiądz mówił o tym, że kochać to znaczy przede wszystkim słuchać.  Że istnieje w nas też taka pokusa stopienia się z tą drugą osobą, choć tak naprawdę jest to niemożliwe. Nikt z nas nie jest w stanie całkowicie wypełnić drugiej osoby. Zawsze, ale to zawsze, będzie w niej przestrzeń, na subiektywnie odczuwaną samotność. Że nawet będąc z kimś w bliskim związku, trzeba pielęgnować relacje z innymi: z Bogiem, z rodzicami, z przyjaciółmi... aby ten związek nie uzależniał. Nie był - i to już moje dopowiedzenie - trująco - oplatający. Jak mówią dzisiejsze, biblijne czytania, nie można całej swojej ufności, pokładać wyłącznie w człowieku.

Jutro mija dokładnie sto lat od urodzin Ireny Sendlerowej. Zapraszam Was do obejrzenia filmu ("Dzieci Ireny Sendlerowej") o pięknej, bezinteresownej, bardzo trudnej ale też pełnej zaangażowania miłości. Film, który mówi o tym, że służąc dobru warto zaangażować się do końca. Że właśnie takie zaangażowanie ocala. Życie innych i nasze własne. Ocala przede wszystkim od poczucia bezsensu. Irena Sendlerowa, dzięki swojej heroicznej postawie i ogromnemu okupowi zapłaconemu Niemcom przez Radę Pomocy Żydom (ŻEGOTĘ), uniknęła egzekucji wydanego na nią wyroku śmierci. Cześć jej pamięci!

http://www.dobremie.webd.pl/

20:55, teologia3
Link Dodaj komentarz »

"Gniewliwy wszczyna kłótnie,

zapalczywy mnoży przewiny.

Człowieka poniża jego wyniosłość,

duch uniżony zdobędzie szacunek." (Prz 29,22-23)

08:43, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 lutego 2010

Zauważyliście, czego tak pożądliwie pragną święci? Co jak echo, powtarzane jest na ustach wielu z nich? Otóż pragną pełnić wolę Bożą i jak najwięcej dusz! Św. o. Pio miał powiedzieć kiedyś, że dusze kosztują. Można je otworzyć na Boga, ale trzeba za to zapłacić. Oczywiście Pan Bóg nie jest jakimś "celnikiem Mateuszem" (sprzed czasu jego nawrócenia), który siedziałby w komorze celnej i patrzył tylko kogo by tu jeszcze "skasować". Chodzi po prostu o naszą wolną wolę. Bóg bowiem nie włamuje się do serca, które stoi przed Nim na cztery spusty zamknięte. Przeciwnie. Stoi i czeka, aż ktoś mu w końcu otworzy! I tym kimś może być zupełnie ktoś trzeci. Powiem więcej. To jest zupełnie naturalne, że do czyjegoś uzdrowienia potrzebny jest ktoś trzeci. Sam chory nawet nie zawsze zdaje sobie sprawę, w jakim stanie się znajduje. Naszą wolną wolą i naszą wiarą wyrażoną w modlitwach, wyrzeczeniach, dobrych uczynkach, ofiarowanych Mszach świętych, otwieramy komuś serce na Boga. Ważne jest również czy sami żyjemy zgodnie z Ewangelią. Zbliża się czas szczególny. Czas Wielkiego Postu. Możesz komuś pomóc, wejść na właściwą drogę. Pomożesz?    

15:55, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 lutego 2010

Lourdes - jeden z największych ośrodków kultu Maryjnego na świecie, przepięknie osadzony na łagodnych wzgórzach u stóp Pirenejów. Miejsce niezwykłe, do którego rokrocznie przyjeżdżają miliony pielgrzymów z całego świata. Wieża Babel, czasem barwnych jak papugi narodów, których jednoczy jedna wiara i nadzieja. Przedsionek raju, w którym Bóg jest, działa i codziennie o piątej po południu przechadza się wśród swojego ludu w procesji Eucharystycznej. A o dziewiątej wieczorem teren przylegający do sanktuarium wypełnia morze świateł zapalonych świec i śpiew tysięcy pielgrzymów ku czci Matki Bożej. Lourdes - miejsce tysięcy potwierdzonych medycznie, niewytłumaczalnych, cudownych uzdrowień... Każdy z kilkuset lekarzy niezależnej komisji lekarskiej może dokonać weryfikacji poprawności badania na własną rękę.

Pamiętam jak kiedyś na zajęciach z teologii dogmatycznej, pewien wykładowca fizyki (na jednej z wyższych uczelni), usiłował wszystkich przekonać, że cuda nie istnieją. Że są podobno częścią naturalnego porządku przyrody, którego my jeszcze nie rozumiemy....  W każdym razie ja z tego wszystkiego niewiele zrozumiałam i zapytałam wprost, jak może zatem wytłumaczyć objawienia Maryjne, takie na przykład jak objawienia w Lourdes. Przypomnę tylko, że młoda i biedna dziewczyna - Bernardetta Soubirous, stała w ekstazie, kompletnie nieczuła na bodźce zewnętrzne, kilka razy z rzędu przed Grotą Masabielską, po to by pewnego dnia oznajmić swojemu proboszczowi, że Pani która się jej ukazuje nazywa się "Niepokalane Poczęcie". Biegła na złamanie karku z tą informacją, bojąc się, że po prostu zapomni to czego nie w ogóle rozumiała... Nawet nie wszyscy kapłani słyszeli wówczas zapewne o ogłoszonym przez Kościół cztery lata wcześniej dogmacie o Niepokalanym Poczęciu ... W połowie dziewiętnastego wieku media miały przed sobą jeszcze długą drogę rozwoju.

A fizyk? Jedyną jego odpowiedzią była spuszczona głowa i w konsekwencji znacznie więcej pokory na kolejnych zajęciach z dogmatyki. 

Załączam link, pod którym możecie umieścić swoje prośby i intencje, składane u stóp Matki Bożej z Lourdes. Jest to oficjalna strona sanktuarium, na której znajdziecie wiele innych, ciekawych informacji, jak na przykład ta o możliwości pracy w ramach wolontariatu.

http://www.lourdes-france.org/index.php?contexte=en&id=499

22:27, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 lutego 2010

"Wiele moglibyśmy mówić, ale do końca byśmy nie doszli,

zakończeniem zaś mów niech będzie "On jest wszystkim!" (...)

Chwaląc Pana, wywyższajcie Go,

ile tylko zdołacie, albowiem i tak będzie jeszcze wyższy,

a wywyższając Go, pomnóżcie siły,

nie ustawajcie, bo i tak nie dojdziecie (do końca)

Któż Go widział tak, by mógł opowiedzieć,

i któż Go tak uwielbi jak tego jest godzien?

Istnieje wiele tajemnic jeszcze większych niż te,

widzimy bowiem tylko nieliczne Jego dzieła.

Pan bowiem uczynił wszystko,

a bogobojnym dał mądrość." (Syr 43, 27, 30-33) 

 

08:12, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 lutego 2010

Jak słusznie czytamy w ewangelii św. Łukasza, zgodnie z Prawem Mojżeszowym istniał obrzęd poświęcania Bogu pierworodnego potomka płci męskiej, 40 dni po jego urodzeniu. Z tego powodu rodzice przychodzili z dzieckiem do świątyni i zostawiali je na służbę Bogu lub zabierali do domu składając tak zwaną ofiarę zastępczą. Ten drugi sposób wybrała święta Rodzina składając w świątyni - jak donosi św. Łukasz - parę synogarlic lub dwa młode gołębie.

Przyjście ze święcą do kościoła, ma upamiętnić święto ofiarowania Pańskiego - przyjście Maryi z Jezusem do świątyni. Dlaczego ze świecą? Dlatego, że Jezus jest światłością świata i świeca jest tego symbolem.

20:48, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 stycznia 2010

Czasami myślimy, że w naszym życiu już nic więcej zdarzyć się nie może i sami traktujemy siebie tak, jak bezkształtny worek nieużytecznych narzędzi. Jest to nie tylko fałszywe, ale także bardzo szkodliwe! Spójrzmy zatem na przykład Heleny Keller, aby uwierzyć że z wiarą i determinacją, możemy sięgnąć rzeczy wielkich i wspaniale rozwinąć swoje człowieczeństwo. W końcu właśnie do tego jesteśmy stworzeni!

"Urodziła się w stanie Alabama w r. 1880. Mając osiemnaście miesięcy przeszła zapalenie opon mózgowych, które pozbawiło ją wzroku i słuchu. Jedyną bramą do świata zewnętrznego pozostał zmysł dotyku. Helenka wzrastała jako ładna i silna dziewczynka. Była jednak dzikim, nieokiełznanym zwierzątkiem budzącym postrach otoczenia, autorką licznych dewastacji w obrębie mieszkania. Dotarcie do jej umysłu i serca z jakąkolwiek treścią pedagogiczną było niemożliwe. Rodzice zatrudnili dla niej młodziutką nauczycielkę Annę Sullivan.

Anna Sullivan pracowała nad kodem dotykowym, który mógłby wprowadzić do umysłu "podopiecznego zwierzątka" pierwsze pojęcia. Woda ze szklanki, woda z wanny i woda ze strumienia była przez nauczycielkę oznaczona jednym znakiem dotykowym. Wreszcie jak błyskawica olśnił umysł dziewczynki związek zachodzący między znakiem a oznaczonym przezeń konkretem. Z tą chwilą edukacja potoczyła się bardzo szybko. Helenka przyswajała sobie wiele nowych pojęć oznaczonych określonym kodem dotykowym. Stopniowo przyswajała sobie także pojęcia abstrakcyjne. W ten sposób dokonał się słynny cud w Alabamie. Anna Sullivan jako "dwudziestoletnia dziewczyna wygrała jedną z najsławniejszych bitew świata: bitwę o duszę małej Helen".

Wyedukowana przez swoją nauczycielkę Helenka oznaczała się fenomenalną pamięcią i wysubtelnionym dotykiem. Wkrótce opanowała pismo brajlowskie, które dawało jej dostęp do obszernej literatury. Pochłaniała coraz to nowe książki. Przerobiła program szkoły średniej i ukończyła z wyróżnieniem studia uniwersyteckie na wydziale humanistycznym. W wieku 24 lat Helena Keller władała świetnie językiem niemieckim i francuskim. Opanowała także języki klasyczne: grecki i łacinę.

W r. 1936 umarła Anna Sullivan (Macy). "Ta skromna nauczycielka o nadzwyczajnych zdolnościach pedagogiczno - psychologicznych, genialna w sposobie stosowania właściwych metod nauczania, poświęciła całe swoje życie, by ze skazanego na wegetację dziecka ukształtować tej miary człowieka, jakim stała się Helena Keller ".

Hellena Keller parała się także pisarstwem. Jako autorka "The Story of my Life" jest zdumiewającym zjawiskiem dla wielu pisarzy. Spodziewali się oni znaleźć w jej utworze ubóstwo obrazów wizualnych i doznań dźwiękowych, a tymczasem zaskakuje ona w swej autobiografii bogactwem, różnorodnością i przestrzennością opisów. Ślepota i głuchota nie są bowiem w stanie zniszczyć inteligencji osobnika.

Historia Heleny Keller dowodzi, że poznanie duchowe może uzupełnić braki zmysłów i transcenduje sferę materii".   

Fragment pochodzi z ksiązki: Ks. Józefa Kraśińskiego - "Homo Religiosus", Wydawnictwo Diecezjalne, Sandomierz 2002 s. 57-58  

http://pl.wikipedia.org/wiki/Helen_Keller

17:05, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Ostatnio telewizja (Discovery World) pieczołowicie odtworzyła badania naukowców nad najstarszym pełnym szkieletem, jaki kiedykolwiek został odnaleziony i który datuje się na ok. 4,4 mln lat. Szkielet został odnaleziony w pustynnych okolicach wioski Aramis w Etiopii w 1994 r., ale dopiero w roku ubiegłym naukowcy postanowili ujawnić wyniki swoich badań. Najważniejsze wnioski:  Ardipithecus ramidus (bo tak go nazwali) przynależy do rodziny ludzkiej, a nie szympansiej. Wskazuje na to wyróżniający ludzi układ kostny,  z miednicą umożliwiającą pionową postawę i dwunożne poruszanie. Naukowcy do tej pory nie są w stanie (naukowo) wyjaśnić pochodzenia tego układu (bazują wyłącznie na hipotezach). Ardipithecus ramidus udowadnia, że człowiek ewoluował, ale ciągle był to człowiek. 130 lat po śmierci Darwina, jego teoria ewolucji wciąż pozostaje bez fundamentalnego dowodu tzw. „brakującego ogniwa” wskazującego na wspólnego przodka człowieka i szympansa.  

09:37, teologia3
Link Dodaj komentarz »

"Albowiem tak mówi Pan Bóg, święty Izraela:

W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,

w ciszy i ufności leży wasza siła" (Iz 30,15)

08:31, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 stycznia 2010

Jeżeli już teraz zamieszczam progam katolickich dni filmowych, odbywających się raz do roku, po raz kolejny zresztą w Warszawie, to pierwsze dlatego, że zostałam do tego upoważniona, a po wtóre i najważniejsze dlatego, że głęboko w pamięci zapadły mi filmy dokumentalne, z poprzedniej edycji przeglądu. Parafrazując znane łacińkie powiedzenie: poszłam, zobaczyłam i... postanowiałam nie przepuścić następnej okazji! W tym roku katolickie dni filmowe odbędą się m.in. z udziałem Agnieszki Dzieduszyckiej, z której sylwetką możecie zapoznać się poniżej, jeżeli do tej pory jeszcze jej nie poznaliście. Postać bardzo szlachetna, żeby nie rzec wprost heroiczna. Potrzebujemy więcej takich bohaterów czyli ludzi odważnych, którzy śmiało idąc za Chrystusem, obnażają światu prawdę i stają w obronie najbardziej potrzebujących:

http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd201003&nr=8

Przekażcie informację o przeglądzie swoim bliskim i znajomym. Przekażcie ją w swoich parafiach, grupach i wspólnotach. Szykuje się prawdziwa uczta kulturalna i duchowa!

PS. Podziękowania dla Wiktora za udostępnienie tygodnika "Niedziela", z którego pochodzi ww. artykuł.

08:59, teologia3
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 stycznia 2010

Katolickie Dni Filmowe

w dniach 6-7 marca 2010 r.

Mokotowski Dom Kultury „Centrum Łowicka”,

ul. Łowicka 21

 

PROGRAM:

Sobota, 6 marca – Filmy Krzysztofa Wojciechowskiego

 

13.30.     Otwarcie pokazów

13.40      „Kochajmy się”, 1974 r.                                                                 (75’)

Film ukazuje konflikt między PGR a wsią indywidualną na początku lat 70. Nagroda za najlepszy film roku - Złota Kamera, za najlepszy debiut - Nagroda Szkoły Filmowej im. Andrzeja Munka, Nagroda Dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku, Nagrody Dyskusyjnych Klubów Filmowych - Złoty Samowar i Don Kichot.

15.00      „Historia Młota czyli dwie Polski”, 2002 r.                                   (60’)

Film o legendarnym „Młocie”, następcy „Łupaszki” na Podlasiu, w relacji jego siostry i świadków walki i śmierci.

16.00      „Szarża - czyli przypomnienie kanonu”, 1981 r.                           (75’)

Film jest rekonstrukcją szarży 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich pod Wółką Węglową z Września 1939 r. Równolegle, latem 1980 r., w Hucie Warszawa trwał strajk prowadzony przez Seweryna Jaworskiego. Film został zdjęty z ekranów w stanie wojennym

Przerwa na kawę

17.30      „Róg Brzeskiej i Capri”,  1979 r.                                                  (75’)

Nagroda Główna - Srebrne Lwy Gdańskie na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Film opowiada o starych Warszawiakach przesiedlanych z Pragi do nowych bloków na Stegnach i Ursynowie.

18.45      Spotkanie z reżyserem Krzysztofem Wojciechowskim                 (20’)

19.15      „Zapiski oficera Armii Czerwonej”                                               (35’)

Filmowa adaptacja powieści Sergiusza Piaseckiego, która w humorystycznej formie ukazuje specyficzną mentalność czerwonego „bohatera”.

20.00      Zakończenie

 

Niedziela, 7 marca

 

13.30      „Basia”, reż. Michał Bodasiński, Leszek Dokowicz                    (32’)

Film dokumentuje prawdziwą historię młodego małżeństwa, Basi i Michała, ze środowiska Soli Deo. W czwartym miesiącu długo oczekiwanej ciąży, u Basi wykryto groźny nowotwór. Lekarz stwierdził jednoznacznie: będzie leczona tylko matka, bez dziecka. Małżonkowie dostają czas do namysłu – nadchodzący weekend. Decyzja Basi zapoczątkowała trudną walkę o bezpieczeństwo dla Mateuszka w jej łonie, zmagania z postępującą chorobą i z cierpieniem, które ona niesie. Mateusz urodził się zdrowy. Basia zmarła w 1 dzień po drugiej rocznicy jego urodzin. Projekt został sfinansowany przez społeczność internautów, poprzez założoną dla tego celu stronę www.filmobasi.pl.

14.00      Spotkanie z Zespołem Projektu Filmu o Basi

 

Prześladowania chrześcijan na świecie

 

Filmy dokumentalne Agnieszki Dzieduszyckiej

14.30      „Łzy milczenia”                                                                              (40’)

Dokument pokazuje skutki wieloletniej wojny domowej, jaka toczy się w Sudanie, spotykając się z milczeniem świata, który zainteresowany jest jedynie naftowymi złożami tego kraju. Uchodźcy egzystują w przerażających warunkach, wielu chrześcijan jest poddawanych przymusowej islamizacji, a jedną z niewielu instytucji, która próbuje Sudańczykom nieść pomoc jest Kościół katolicki. Film wygrał ex-equo z duńskim programem publicystycznym „Folkenkirkechok” (Szok kulturowy) XV Europejski Festiwal Telewizyjnych Programów Religijnych w najważniejszej i najlepiej obsadzonej kategorii „Film dokumentalny, news i program publicystyczny”.

15.10      „W cieniu półksiężyca”                                                                  (50’)

Gdy w roku 1960 Nigeria uzyskała niepodległość, stosunki między chrześcijanami i muzułmanami były poprawne. Teraz na północy kraju system władzy opiera się na połączeniu funkcji politycznych i religijnych – islamskich. Zagraniczne organizacje muzułmańskie wspierają lokalne wspólnoty, oferując duże pieniądze na kształcenie młodzieży w duchu antyzachodnim i antychrześcijańskim.

16.00      Spotkanie z Agnieszką Dzieduszycką                                            (30’)

 

Filmy organizacji Open Doors – W służbie prześladowanym Chrześcijanom

 

16.20      „World Watch – India”                                                                  (15’)

Film dokumentalny z serii filmów z Indeksu krajów prześladowanych dotyczący   prześladowań w Indiach

16.40      „Poza słońcem (Behind the Sun)” – film fab.                                (60’)

Dramatyczna historia młodego mężczyzny z rodziny muzułmańskiej nawróconego na chrześcijaństwo. W realiach islamskich krajów Środkowego Wschodu wybór Chrystusa skutkuje prześladowaniami, cierpieniem, odrzuceniem przez najbliższą rodzinę, a nawet zagrożeniem życia.

17.40      Spotkanie z Open Doors – W służbie prześladowanym Chrześcijanom

 

Pokaz specjalny

 

18.00      „Handlarz cudów”, reż. Bolesław Pawica, Jarosław Szado – film fab.    (110’)

Historia przyjaźni dwójki dagestańskich dzieci i zaleczonego alkoholika z małego miasteczka we wschodniej Polsce. Polak pielgrzymujący do Lourdes pomaga dzieciom-uchodźcom dostać się nielegalnie do ojca mieszkającego we Francji. To podróż ku nowemu, lepszemu światu, który okazuje się o wiele bardziej niebezpieczny niż Polska. „Handlarz cudów” zdobył nagrodę publiczności na 19 Przeglądzie Polskich Filmów Fabularnych „Debiuty”.

20.00      Zakończenie

 

Dyrektor programowy Katolickich Dni Filmowych: Lidia Nowicka

Pokazy odbywają się z inicjatywy i pod patronatem posła Artura Górskiego

15:45, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 stycznia 2010

Dobremu Bogu powierzajmy mężczyznę, który dziś około godz. 18 uległ bardzo poważnemu wypadkowi na jednej ze stacji metra (na Bielanach). W Twoje ręce Maryjo, o najlepsza z Matek oddajemy Go całego.

20:08, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 stycznia 2010