| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi
RSS
niedziela, 10 grudnia 2017

Gdy walczysz w wielkich sprawach, nie bój się małych strat.

A które sprawy są wielkie?

Wszystkie te, które służą człowiekowi i pomnażają Bożą chwałę!

Już sam fakt, że walczysz po właściwej stronie, czyni Cię bohaterem. 

14:21, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Kręcimy się w kółko, wokół własnej osi, bezradni, zestresowani wobec przygniatających nas spraw i problemów, powykręcani różnymi relacjami, gdy gubimy ten ważny punkt odniesienia, jakim jest odniesienie do Boga. Gdy postaramy się o to, aby popatrzyć na siebie z Jego perspektywy, wiele naszych problemów znika. Po części dlatego, że biorą się z kłamstwa, jakiegoś zafałszowanego obrazu rzeczywistości, częściowo też dlatego, że właściwą dla Boga perspektywą jest perspektywa wieczności.

Cóż to jest pokora? Otóż pokora, to uzanie, że w każdej sprawie Bóg ma bardziej rację niż ja. Nawet jeśli przyjrzymy się temu zdaniu, w kategoriach czysto racjonalnych, czyli po prostu "na chłopski rozum" to musimy stwierdzić, jeśli tylko jesteśmy szczerzy, że to zdanie jest prawdziwe. Bo czy - nawet w dobie Internetu - wiemy wszystko, czy wiemy co było "przed", co będzie "po", czy znamy pełną historię i teraźniejszość drugiego człowieka? Nie wiemy, nie znamy, ale nie potrafimy też tego przyznać, na przykład negując przykazania Dekalogu, pomnażając tym samym łzy i cierpienia tego świata. Ale na tym nie koniec. Bo właściwą dla Boga perspektywą jest perspektywa wieczności.

 

 

14:17, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 grudnia 2017

http://adonai.pl/maryja/?id=91

Przyjdźcie o godz. 12.00 do kościoła lub, jeśli nie jest to możliwe, pomódlcie się w miejscu, w którym jesteście. Niech Pan Bóg da wszystkim w tej godzinie, wiele potrzebnych łask. 

22:44, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 grudnia 2017

https://teatrateneum.pl/?p=15510

Quo vadis Kościele święty? Pomimo dość szokującego tytułu: "Papieżyca", spektakl w Teatrze Ateneum w Warszawie w wykonaniu Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej to bardziej prowokacja niż profanacja. Pokazuje na przykład dlaczego ateistom potrzebny jest Pan Bóg i dokąd prowadzi lewicowo-demoniczne parcie na poluzowanie moralności i doktryny moralnej Kościoła. Dlaczego także, właściwa troska o biednych, to nie rozdawnictwo dóbr kościelnych do zupełnego ogołocenia w imię źle pojmowanej pokory, ale właśnie Kościół dający wiarę i nadzieję na sprawiedliwość, na dobre i prawe rządy, na codzienne otulanie się miłością Pana Boga. Bo nie samym chlebem człowiek żyje, ale każdym słowem pochodzącym z ust Boga... jak czytamy w Piśmie. Dobry obiad syci godzinami i dobrze, bez posiłków nie można żyć, ale dobre słowo syci latami! A Słowo Boże czyli słowo Stwórcy, stwarza po prostu człowieka na nowo!  

Ten spektakl powinien koniecznie zobaczyć... papież Franciszek, watykańscy "postępowcy" i wszyscy chętni. Daje do myślenia TERAZ, póki nie jest jeszcze za późno. 

22:56, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 grudnia 2017

http://www.radiomaryja.pl/kosciol/obchodzimy-dzis-pierwsza-niedziele-adwentu/

Czy macie postanowienia adwentowe? Warto. Na przykład takie, aby więcej czasu spędzać z rodziną, wpisać do swojego grafika zajęć... relaks i odpoczynek, nie spóźniać się, chodzić spać o przyzwoitej porze, zrobić sobie post od Internetu przynajmniej raz w tygodniu, ćwiczyć i chodzić na spacery...

Wystarczy jedno lub dwa, ale to co przyniesie największy pożytek. 

Warto zdobyć się na dodatkowy wysiłek, by życie nabrało lepszej jakości, czego wszystkim życzę.



21:45, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 grudnia 2017

https://www.youtube.com/watch?v=_A1tlH90hYA

29 listopada br. Bielańskim Ośrodku Kultury w Warszawie, w ramach spotkań z gwiazdą wystąpił Mietek Szcześniak z przeszło 2 godzinnym koncertem. Powiało wielkim, żeby nie powiedzieć największym, wokalnym światem i już teraz bardzo bym chciała usłyszeć w BOK Mietka Szcześniaka na bis. To człowiek o pięknej duszy i równie pięknym głosie, który wnosi swoją osobowością sto procent pozytywnej energii. Panie Mieczysławie, niech się Panu wiedzie, bo Pan na to zasłużył i chyba nie ma Pan sobie równych... Zatem do zobaczenia.

Płyta Szcześniaka to wyborny prezent, w sam raz na św. Mikołaja (6 grudnia) lub pod choinkę.  

20:16, teologia3
Link Dodaj komentarz »

http://m.interia.pl/interia-tv/video,vId,2430670

Niemcy jako główny agresor II wojny światowej powinny ponieść wszystkie konsekwencje tej wielkiej katastrofy humitarnej, tego ogromu cierpień i tragedii, które wraz z Sowietami zgotowały wielu narodom w XX wieku! Konsekwencją militarnej agresji jest bankructwo moralne agresora, ale także materialne i jeżeli Niemcy mieliby ochotę na jakiekolwiek reparacje, to mamy prawo powiedzieć: trzeba było nie zaczynać! Kto zaczyna, tego wina, jak mówi znane skądinąd przysłowie, i musi się liczyć ze skutkami. Napadnięty ma prawo do obrony i skutecznego odparcia ataku, a złoczyńca powinien ponieść karę i zadośćuczynić za popełnione zło, najlepiej jak to tylko możliwe. Wtedy sprawiedliwości nie staje się zadość, bo nikt nie wróci straconego zdrowia i życia, ale wina częściowo jest odpokutowana. I to jest właściwy fundament do budowania lepszych relacji dla obydwu stron. Tak wygląda dobrze odrobiona lekcja, by żaden z narodów, nie trwał przez lata i wieki w powojennej traumie. Przypomnę, że dla Polski II wojna światowa tylko pozornie zakończyła się w 1945r. To jest również część tego zła, które zgotowali nam Niemcy we wrześniu 1939 roku. Wolności, tej prawdziwej wolności - my Polacy, jako Naród, uczymy się dzisiaj z mozołem, od niedawna, ciągle i ciągle od nowa.

19:47, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 listopada 2017

Atlas kotów i obrona zwierząt futerkowych w Sejmie, fiksacja Zachodu na ochronie klimatu...  Otóż jest to jedna z największych herezji XXI wieku, by traktować ludzi jak zwierzęta, a zwierzęta jak ludzi. I to się dzieje tu i teraz, przy wielkim aplauzie lewicowych, masońskich mediów.

W czasie gdy obrońcy zwierząt miłosiernie pochylają głowy nad swoimi pupilami, niemiłosiernie giną ludzie, pełnoprawni obywatele kraju. Bo nienarodzeni, za starzy, chorzy, niepełnosprawni, ochrzczeni...

A Bóg mówi tak, i niech Prawo i Sprawiedliwość weźmie sobie to głęboko do serca, bo w szczególności dla niego jest ta mowa:

"Wszystko, czego NIE UCZYNILIŚCIE jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (Mt 25,45-46).

21:52, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 listopada 2017

I psychologia, i filozofia, i medycyna to jedynie OBMACYWANIE rzeczywistości. Nie ma złotych rad, które działaby zawsze, wszędzie i u każdego.

Im więcej miłości, tym bliżej prawdy.

12:43, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 listopada 2017
środa, 15 listopada 2017

http://fakty.interia.pl/polska/news-morawiecki-za-zburzeniem-palacu-kultury-i-nauki,nId,2465318

Co - doprawdy okazały Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, wpisany na listę zabytków - jest winien temu, że był prezentem władz sowieckich dla polskiego społeczeństwa? Jeżeli komuś to przeszkadza (są tacy i owszem, patrz także minister Gliński czy znany z patriotycznych i kabaretowych występów - Jan Pietrzak), to niech pokaże co potrafi, wybuduje nowy, jeszcze okazalszy obiekt użyteczności publiczności (podkreślam: użyteczności publicznej czyli żadne tam łuki triumfalne Panie Pietrzak - cóż to za pomysł archeo, na nic oryginalnego nas nie stać??!!) i koniecznie za własne pieniądze, bo szarogęsić się za pieniądze podatników to każdy.... potrafi. Jest cała masa dobrej, pożytecznej roboty do zrobienia w gospodarce, więc może tym właśnie lepiej się zająć? Ponieważ Pałac był prezenetem dla społeczeństwa to ostatecznie społeczeństwo powinno się gremialnie wypowiedzieć na temat Pałacu, a nie jeden czy drugi urzędnik, bo dziś jest ten, jutro tamtem... a Pałac na szczęście jak stał, tak stoi, i niech tak stoi i służy ludziom dalej. Jeśli Pałac miałby być zlikwidowany, to tym bardziej na przykład wszystkie niemieckie obozy koncentracyjne z okresu II wojny światowej i to co w nich pozostało, jako nikczemne, odrażające i przypominające o upodleniu się ludzkiej natury, która dopuściła się straszliwych zbrodni na milionach innych ludzi. To oczywiście tylko prowokacja. Przyszłe, a nawet obecne pokolenie nie wiąże już jednoznacznie Pałacu z komunizmem, więc negatywne emocje dokuczające niktórym, z czasem gasną.

Ostatecznie proszę nie mówić, że problem Pałacu to problem z podsłuchami, bo to by było zbyt banalne.      

21:38, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 listopada 2017

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=PETYCJA&NrPetycji=BKSP-145-245/17

Gorąco proszę wszystkich o poparcie, kierowane na ręce Pani Premier, mojej autorskiej petycji ustanowienia Wielkiego Piątku, który jest de facto najważniejszym dniem w roku (wraz z niedzielą Zmartwychwstania), dniem wolnym od pracy!!! Bądźmy solidarni, razem możemy zrobić wiele dobrego.  



https://www.premier.gov.pl/kontakt.html

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

00-583 Warszawa
Al. Ujazdowskie 1/3
tel. +48 222 500 115

Departament Spraw Obywatelskich

przyjmuje i rozpatruje wnioski, skargi, petycje oraz listy obywateli, organizacji i innych podmiotów.

telefon: +48 222 500 115
e-mail: kontakt@kprm.gov.pl





21:47, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 listopada 2017
wtorek, 31 października 2017

Halloween to dawny, pogański, celtycki zwyczaj obłaskawiania złych duchów przez upodobnianie się do nich. Wierzono, że w tym czasie złe duchy wychodzą na świat i żeby nie zrobiły komuś niczego złego, trzeba je było jakoś udobruchać na przykład pokazując, że jest się takim samym jak one. Może wtedy nie zauważą, że człowiek jest człowiekiem i pójdą dalej? A teraz do rzeczy! Halloween to duże zagrożenie duchowe i rówie wielki idiotyzm. Wciąganie do Halloween wszystkich, ale w szczególności małych dzieci jest brakiem odpowiedzialności, brakiem zdrowego rozsądku, brakiem wiedzy, że nie wspomnę o czymś tak prozaicznym jak poczucie estetyki, bo jak można choć przez chwilę chcieć wyglądać jak te koszmarne koszmary. Halloween to szkodliwy pod każdym względem, ideologiczny (tak, tak!) zwyczaj, który może mieć poważne psychiczne, duchowe, a także fizyczne konsekwencje. To może tyle na ten temat z nadzieją, że nie dacie się w to... wrobić.

Ps. W zeszłym roku w Dublinie widziałam małego chłopca przebranego - w ramach Halloween - za zakonnicę. Jemu było do śmiechu, mnie ani trochę. To pokazuje jak ta głupota zwana Hallo coś tam, wali obuchem w chrześcijańskie zasady i wysokie wartości. Szkoda, że jeszcze chyba katolicka Irlandia, ma z nimi ostatnio bardzo na bakier. No cóż, kąkolu nie sieją, sam wyrasta, ale warto z nim walczyć.     

18:18, teologia3
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 października 2017

Rozwiązuj swoje problemy na adoracji Najświętszego Sakramentu, a zrobisz to dużo skuteczniej.

Jak ktoś kiedyś powiedział: modlić się to znaczy mieć pewność, że zostało się wysłuchanym i być gotowym na przyjęcie rozwiązania innego niż swoje.  

12:01, teologia3
Link Komentarze (1) »

https://aros.pl/ksiazka/sama-przeciw-wszystkim-dvd

To nie demokracja jest zła, ale pewna dziura kryteriów w niej, które nie wykluczają dopuszczenia do władzy ludzi niekompetentnych, niemoralnych, o nieukształtowanym sumieniu, dla których władza jest celem samym w sobie, jedynym i ostatecznym. Wyeliminujmy tę dziurę przez właściwy system kształcenia młodych ludzi i przez jasno określone kryteria możliwości sprawowania władzy, a reszta społeczeństwa odżyje.  

Ilu na przykład wśród obecnych polityków było lub jest społeczników, osób które potrafią robić coś zupełnie bezinteresowanie dla dobra innych? 

11:55, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 października 2017

Praca na etacie to podarte gacie! Rzecz w tym po prostu, że bardzo trudno dorobić się z pracy własnych rąk... na etacie (bo na własnym i owszem), że już nie wspomnę o fiskusie dla którego etatowiec jest  największym ulubieńcem czytaj: największą ofiarą fiskalnego losu. Można zatem dożywotnio być szeregowym pracownikiem (bo tego na przykład chce szef plus jego otoczenie) i dożywotnio klepać biedę. Do tego jeszcze ta zabójcza refleksja: zwolnią, nie zwolnią.  

Brak w szkole podstawowej i średniej, edukacji finansowej, biznesowej, brak edukacji w zakresie komunikacji, autoprezentacji, świadomości własnego potencjału i możliwości jego rozwoju to niewybaczalne błędy współczesnego systemu edukacji, który tak naprawdę jest karykaturą, tego czym naprawdę powinien być! I niech mi ktoś powie, że teorie spiskowe są wyłącznie czyjąś przerośniętą wyobraźnią...

21:37, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 października 2017
środa, 18 października 2017

Sposób funkcjonowania służby zdrowia utwierdza mnie w przekonaniu, że spiskowa teoria dziejów przynajmniej w tej dziedzinie, jest po prostu realna. Współczesna służba zdrowia przypomina mi nie kogo innego jak dziada z wielkim, dziurawym worem, który jęczy żałośnie, że w tym worze ma ciągle mało. Pytanie za dwa punkty: co tu trzeba wymienić? Odpowiedź jest prosta: dziada czyli mówiąc inaczej sposób funkcjonowania. Jeżeli medycyna będzie głównie medycyną objawową, czyli skupioną na leczeniu objawów, a nie przyczyn chorób, jeżeli będzie to medycyna dogmatyczna czyli taka, która bardziej chce wierzyć, że pacjentowi polepszy się po wzięciu leków, zamiast go zwyczajnie, porządnie przebadać (badanie krwi, aminogramy), jeżeli w końcu ta medycyna, tak jak dotąd, będzie na usługach Wielkiej Farmacji, która jest wielkim biznesem i potężną gałęzią przemysłu... to ten wór publicznych środków przeznaczonych na służbę zdrowia zawsze będzie pusty. Otóż brakuje nam KULTURY leczenia, czyli podstawowych, efektywnych zasad postępowania z pacjentem, tak aby pomóc mu wyzdrowieć, zamiast nieustannie go leczyć. Jeśli rządzący pozwalają, a najwyraźniej pozwalają, na taki chory układ, to czym to wytłumaczyć??!

Zacytuję w tym miejscu Voltaire'a, któremu też rzadko zdarzyło się popełnić jakąś mądrość, chyba tylko taką, że dzięki ciętości języka pobudował sobie pałace (towarzystwo dworskie w owych czasach ku swojej uciesze uwielbiało złośliwości); który przez ten język trafił nawet do więzienia, ale który powiedział kiedyś tak:

"Lekarze przepisują leki, o których wiedzą niewiele, ludziom o ciałach których wiedzą jeszcze mniej, żeby wyleczyć choroby, o których nie wiedzą zupełnie nic".

A przecież każdy z nas ma swojego, wewnętrznego lekarza, którym jest układ odpornościowy i nasza zasadnicza rola polega na tym, aby nie przeszkadzać mu działać. Jak przeszkadzamy? Niezdrową dietą obfitującą w węglowodany, brakiem ruchu (ruch podkręca metabolizm i odpowiada między innymi za mięśnie), stresem, brakiem odpoczynku, relaksu.... refleksji!

Uwaga pary, które długo staracie się o potomstwo. Sprawdźcie, czy w waszych organizmach występują właściwe ilości CYNKU. Czasem po prostu wystarczy zwiększyć jego ilość, aby powitać nowe ŻYCIE.  

 

14:59, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 października 2017

Wielu osobom myli się Pan Bóg z szatanem. Nie mówię tu o faryzeuszach, uczonych w Piśmie i żydowskiej starszyźnie w czasach Jezusa, którzy patrząc na Jego cuda, chcieli w Nim widzieć kogoś od Belzebuba. Wszyscy oni cierpieli na duchową dżumę, to jest chorobę, w której sumienie tak twardnieje od grzechu, że ani nie odróżnia dobra od zła, ani tego dobra nie przyjmuje. Chcę tymczasem powiedzieć o czymś innym. Są tacy bowiem, którzy wygrażają Bogu: "Jak mogłeś do tego dopuścić?!" gdy zdarza się coś złego. Otóź Bóg ze złem nie ma nic wspólnego, jest jego całkowitym przeciwieństwem. Powtórzę jeszcze raz: Pan Bóg ani w pośredni, ani w bezpośredni sposób nie ma ze złem nic wspólnego. Wyposażył człowieka w rozum, w wolność, dał mu na drogę życia swoje przykazania, aby człowiek tego wszystkiego właściwie używał. Wolność człowieka jest ogromnym darem i ma ogromne konsekwencje. Bóg nie uczynił sobie marionetek, bo marionetki nie są zdolne do miłości i nie potrafią być w relacji miłości z nikim. Bogu zatem nie chodzi o marionetki, a więc nie może On za każdym razem ingerować gdy człowiek źle wykorzystuje swoją wolność. Przed tobą życie i śmierć - jak mówi Biblia - co chcesz, to będzie ci dane. Jest jednak jeszcze jeden problem. Przeczytałam pewne komentarze biblijne...i co tam widzę? Bóg co prawda nie jest sprawcą grzechu, co to, to nie, takim sprawcą jest szatan, ale przecież Bóg dopuszcza działanie szatana, a zatem za naszym grzechem - jak czytamy w tym komentarzu - stoi gdzieś pośrednio Pan Bóg. No i tu mówię: dość!. Przecież nie można czynić zła, aby z niego wynikło dobro, bo cel nie uświęca środków. Monteskiuszowi mówi stanowczo "bye, bye". W mojej ocenie - kto chce, niech się nie zgadza - Bóg dopuszcza zło i wyprowadza z niego dobro, a nie, Bóg dopuszcza zło, by wyprowadzić z niego dobro. Widzicie różnicę? Błogosławiona wina to oksymoron, taki sam jak na przykład bogaty młodzieniec. W obecnych czasach zdarza się, głównie za sprawą mediów i nowoczesnych technologii, że młodzieniec jest bogaty, ale w czasach Jezusa? W czasach Jezusa bogaty i młodzieniec to najprawdopodobniej jakiś dziedzic. Wracając jednak do tematu: Bóg dopuszcza działanie szatana, bo szatan też jest bytem wolnym. Gdyby nie był wolny, byłby marionetką w rękach Pana Boga i wtedy trudno byłoby powiedzieć, że Bóg jest absolutnie czysty i dobry. A taki właśnie jest. A zatem jeśli przeżywasz jakiś problem z grzechem, to za tym grzechem nie stoi Pan Bóg, tylko twoja lub czyjaś słabość. Często też ludzka głupota.

To nie szatan wprowadził zło na ten świat, tylko człowiek, który mu uległ. Zło bez udziału człowieka byłoby bytem abstrakcyjnym, akademickim dyskursem, pożywką dla filozofów i rozprawką dla teologów, a my tu i teraz w XXI wieku, żylibyśmy w świecie idealnym. Zło przyszło i przychodzi na świat przez człowieka, który źle korzysta z Bożych darów tj. daru wolności, daru rozumu i daru Bożego Słowa! Bo Bóg wszystko uczynił dobrze. Człowiek jest Jego najpiękniejszym stworzeniem, ponieważ jako jedyne ze wszystkich stworzeń zostało uczynione na obraz i podobieństwo Boga. Człowiek jest stworzeniem pięknym, ale jednocześnie kruchym, słabym... co nie zwalnia go z odpowiedzialności. Przeciwnie. Człowiek ponosi odpowiedzialność, za to kim jest. Bóg jest duchem, a zatem w człowieku występuje pierwiastek duchowy (duch/ dusza), którego nie spotkamy nigdzie indziej. W żadnym innym, ziemskim stworzeniu. Małpa na przykład człowiekiem nie jest. Ryba też nie. Człowiek, który ogranicza się tylko do swojej cielesności, zatraca swój niepowtarzalny, nadprzyrodzony charakter. Niejako zrównuje się ze zwierzętami. I co jest jeszcze ważne? Że nasza dusza jest nieśmiertelna, tak jak Bóg i ma przewagę nad materią. Wszystko co materialne rozpadnie się kiedyś, a duch? A duch będzie trwał! Dlaczego Biblia jest najczęściej drukowaną księgą? Bo tam Duch, Duch Boży mówi do narodów.


 

19:03, teologia3
Link Dodaj komentarz »

Brak w wiary w Pana Boga, niebo, piekło, szatana... nie spowoduje, że Pan Bóg i reszta znikną. Ludzie, którzy mówią "nie wierzę"... po prostu dokonują takiego wyboru, bo tak im jest CHWILOWO wygodnie, choćby ta chwila miała trwać całe życie jak w ewangelicznej przypowieści o bogaczu i Łazarzu.  Kiedyś każdy z nas, po prostu każdy spotka się z tą rzeczywistością i wtedy zobaczymy, kto na swojej wierze lub niewierze lepiej wyszedł. Czy ja wierzę w Pana Boga? Ja zwyczajnie wiem, że On jest i wszystko to, co zostało objawione przez Jezusa Chrystusa jest prawdą. Nikomu nie narzucam swojej wiary. Po prostu mówię, o tym co dobrze wiem i chcę przestrzec innych przed losem, który sobie szykują. "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!" (Mt 7,12-13)  

Jedna, dwie, trzy czy cztery niedziele wolne w miesiącu dla handlu? Największe bariery mamy w naszych głowach. Jak powiedział Mark Twain: przeżyłem wiele strasznych rzeczy, a większość z nich w swojej głowie.

Wszystkie niedziele powinny być wolne! Bo nie samym chlebem żyje człowiek! Ci ekonomiści, którzy podkreślają na przykład spadek przychodów do budżetu państwa (choć to wcale nie musi być prawdą!) zapominają chyba, że oprócz zysków nominalnych wyrażonych w pieniądzu, jest też coś takiego jak zyski zewnętrzne. Jak nie pamiętają to niech wrócą do dobrych książek. Prawda kosztuje!

Ten jałowy spór o ilość wolnych niedziel przypomina mi spór tak zwanych ekologów, którzy potrafią protestować o obronie żaby, aby nie wybudować drogi, ratującej ludziom życie.

W Austrii na przykład nawet w poniedziałek nie pójdziemy do fryzjera. Bo fryzjerzy w zamian za to, że pracują W SOBOTĘ, odbierają sobie poniedziałek jako dzień wolny. W niedzielę oczywiście też nie pracują. 

A my zastanawiamy się na ilością wolnych niedziel w miesiącu ... chyba z nadmiaru czasu i...



11:21, teologia3
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 141