| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi
RSS
piątek, 19 października 2018

http://popieluszko.net.pl/bl-ks-jerzy-popieluszko/

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/202287,mowil-dla-nas-i-za-nas.html

Kim był błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko? Był przede wszystkim wielkim patriotą, człowiekiem wielkim duchem, ale także czynem! Źle się czuł na salonach, z których szybko uciekał gdy został tam zaproszony, ponieważ całe swoje serce oddał zwykłym ludziom: hutnikom, robotnikom, pielęgniarkom, ubogim... Niezłomny, nieustraszony - tak jak św. Jerzy, pogromca szatana - walczył o prawdę i zło dobrem zwyciężał. Także teraz z pewnością w sposób szczególny oręduje za Polską i możemy być dumni z takiego Patrona.

Gdy weszłam dziś do niemal pustego kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu - ostatniego kościoła parafialnego księdza Jerzego, ujrzałam tam popularnego polityka z różańcem w ręku, który samotnie klęczał w kościelnej ławie przez długie, bardzo długie chwile...

Tym politykiem był Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczypospolitej, której kandydaci startują w wyborach samorządowych z listy KUKIZ'15.  

Czy z różańcem w ręku można walczyć o lepszą Polskę? Nie tylko można, ale nawet trzeba i tylko szkoda, że takich obrazów, zwłaszcza z udziałem prominentnych polityków, nie doświadczamy częściej... Zanim zagłosujemy w najbliższą niedzielę - 21 października, pomyślmy jakie wartości reprezentują wybrani przez nas kandydaci. Czy są to osoby godne zaufania, które udźwigną ciężar pokładanych w nich nadziei naprawy i poprawy stanu naszego państwa oraz wspólnot lokalnych?

Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko, módl się za nami...

Transmisja nabożeństwa z kościoła św. Stanisława Kostki - dziś o 18.00 w Radiu Warszawa. 

16:49, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 października 2018

Kacper Płażyński jest kandydatem na prezydenta Gdańska. Nie mogę na niego zagłosować, ponieważ nie jest to mój okręg wyborczy, ale uważam że Pan Płażyński reprezentuje bardzo rzadko występującą w polityce sumienność i uczciwość. Byłoby wielką stratą nie tylko dla Gdańska, ale także dla całego regionu tej aglomeracji, a nawet jeszcze szerzej, by takiemu człowiekowi nie przyznać odpowiednich możliwości sprawowania władzy i kompetencji.

Mieszkańcy Gdańska, Kacper Płażyński to będzie wasz najlepszy prezydent! Już dziś inne miasta wam zazdroszczą, oddajcie głos na niego i nie zmarnujcie tej szansy! 

 

http://kacperplazynski.pl/

https://twitter.com/kacperplazynski



Z przekonaniem popieram także Panią Małgorzatę Wassermann w Krakowie, na prezydenta tego miasta. 

Jeśli chodzi natomiast o ostatnią debatę w TV 14 kandydatów na prezydenta Warszawy, to coś ciekawego usłyszałam od Jana Potockiego, Janusza Korwin-Mikke i od Piotra Ikonowicza. Cała reszta kandydatów mówiła niestety tym samym lub zbliżonym tekstem.  Patryk Jaki powinien wyciągnąć asy z rękawa, "prezenty" o które nie jest trudno przy tak fatalnych rządach PO. Gdy czas jest krótki na wypowiedź, warto przeznaczyć go na rzeczy najważniejsze, dwie lub trzy, zamiast mówić o wszystkim. Jeżeli mam pewne problemy z wiarygodnością Patryka Jakiego, a nawet szerzej z funkcjonowaniem resortu sprawiedliwości, to kandydatura Rafała Trzaskowskiego jest absolutnie nieakceptowalna. Jest to postać, która potrafi sama sobie zaprzeczyć w kilku kolejnych zdaniach jak np. w kwestii czy Warszawa dla wszystkich? Pan Trzaskowski odpowiada, że "tak" po czym dodaje, że nie dla narodowców, nie dla uczestników marszu niepodległości i nie dla prawicowców w warszawskim ratuszu. Czyli Warszawa dla wszystkich, czy dla wszystkich wybranych? Całe zachowanie opozycji w tym PO w Sejmie RP, jest dla mnie dowodem, że miejsc w tym jakże ważnym państwowym organie, jest o wiele za dużo!

Tylko Korwin-Mikke umiał nie schlebiać ogółowi i powiedzieć stanowczo "nie" dla promocji homoseksualizmu na ulicy, zaś Piotr Ikonowicz zapewne umiałby wyjrzeć spoza prezydenckiego biurka, by pochylić się nad dramatem zwykłego Kowalskiego.

Zapowiada się na II turę wyborów prezydenckich w Warszawie i jeżeli do tej tury przejdzie Patryk Jaki i Rafał Trzaskowski, z całą pewnością warto dać ponownie szansę prawicy i z całym impetem poprzeć Patryka Jakiego!

 

09:37, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 października 2018
poniedziałek, 15 października 2018
czwartek, 04 października 2018

Takie właśnie słowa skierował Pan Jezus do św. Franciszka, którego święto dzisiaj obchodzimy. Tak, Kościół dzisiaj też jest w złym stanie i to od wielu lat. Nie bez powodu, papież Benedykt XVI mówił o "tonącej łodzi" i o wilkach, których można się przestraszyć...

Początkiem rozwiązania każdego problemu jest zauważanie go, niewypieranie ze świadomości również tej świadomości zbiorowej. "Zamiatanie pod dywan" jest fatalną i niesktuteczną pedagogiką, która chętnie mści się w przyszłości.  

Zwiastun filmu W. Smarzowskiego pt."Kler" jest przykry osobiście dla mnie nie dlatego, że szokuje, ale właśnie dlatego, że nie szokuje! Jestem daleka przy tym od stereotypów i uprzedzeń. Szokowałam się niestety wcześniej innymi, autentycznymi przypadkami i nie były to doniesienia medialne...

Kościół hierarchiczny na pewno świadomy jest swojego stanu i choć Chrystus dał obietnicę, że bramy piekielne (czyli szatani i grzechy śmiertelne) Kościoła nie przemogą, to należałoby dokonać odbudowy, o którą Bóg dopominał się wieki temu od biedaczyny z Asyżu.

Sądzę, że ta odbudowa powinna mieć takie filary: jakość, autentyczność, świadectwo, ponieważ Chrystusa można głosić tylko swoim życiem. Kto głosi życiem Chrystusa, temu słowa nie są potrzebne. Jeśli pojawią się, choćby z rzadka, mają wtedy wielką moc jak np. "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" i wielką siłę oddziaływania, ale nie są niezbędne. Kto natomiast nie głosi życiem Chrystusa, a tylko o Nim mówi, przypomina prezentera reklamy, zachwalającego nie swój towar.

Wiara jest tak cenną rzeczą, że żaden ludzki grzech nie powinien nam zaburzać relacji z Bogiem. Bóg nie wymyślił zła. Chrystus oddał życie na krzyżu, by nas z wszelkiego zła wyciągnąć. Nic nie daje takiego szczęścia jak odczuwanie bliskości Pana Boga, dlatego pielęgnujmy wiarę, chodźmy do Kościoła, nie przymykajmy oczu na zło, ale popatrzmy co możemy sami dobrego zrobić i walczmy o własną świętość!

  

10:22, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 września 2018
piątek, 28 września 2018

Gdy widzę liczne reklamy o jodze i medytacji buddyjskiej, to wyrywa mi się: "Ludzie, a co wy wiecie o medytacji i kontemplacji chrześcijańskiej?".  

Co to jest? To prezent z Nieba!

Św. Ignacy Loyola, który napisał "Ćwiczenia duchowe", wg których Kościół odprawia rekolekcje ignacjańskie już ok. 500 lat, uczynił to pod wpływem wizji otrzymanej w niewielkiej hiszpańskiej miejscowości - Manresa.

Medytacja taka ma określoną ściśle strukturę i polega na odniesieniu wybranego fragmentu Pisma Świętego do własnego życia. Owoce są niesamowite i naprawdę, nie ma w tym stwierdzeniu przesady.

A zatem medytacja chrześcijańska oraz codzienny, krótki rachunek sumienia wg metody św. Ignacego to dwa narzędzia, które pozwalają się uporać z chaosem codzienności i własnego wnętrza.

Po to, to wszystko, aby nie żyć obok Pana Boga, tylko z Nim i być radosnym, pełnym wewnętrznego spokoju już tu i teraz.  

W ostatni wtorek TV TRWAM, późnym wieczorem wyświetliła film dokumentalny o legendzie światowego kina, którą był Steeve McQueen. Ten wyjątkowy aktor, który Hollywood miał u swoich nóg tak, że za samo przeczytanie scenariusza brał 50 tys. dolarów, pewnego razu spotkał się z ekipą filmową, w której wszyscy byli chrześcijanami. Steeve był poruszony stylem ich życia. Sądził, że katolik to osoba, która przychodzi w każdą niedzielę do kościoła i... pozamiatane. Wtedy, jakiś jego przyjaciel, powiedział do niego te historyczne słowa: "Nie każdy, kto wychodzi z obory, to krowa."

Dosadne? Ale czy nie jest prawdziwe?

 

 

  

  

12:15, teologia3
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 września 2018

Oto filary i kierunek zmian dla uzdrowienia służby zdrowia:

1. Całkowita ochrona życia poczętego. Ochrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

2. Zakaz in vitro. Na jedno urodzone tą metodą dziecko, przypada wiele innych, którym odbiera się szansę na życie. Dziecko powinno być poczęte drogą naturalną, a nie "w szkle" czyli po łacinie in vitro.

3. Zakaz przeszczepów narządów po stwierdzeniu śmierci mózgowej. Tak zwana "śmierć mózgowa" budzi olbrzymie kontrowersje, skoro są przypadki przywrócenia pacjenta do życia i zdrowia. Trzeba zatem udoskonalić metodę przywracania życia i zdrowia!  Życie należy dobrze przeżyć, natomiast jego długość - jak także mówił św. Ignacy Loyola - jest kwestią drugoplanową. Wiem, że to trudne, ale prawda bywa trudna.

4. Objęcie darmową służą zdrowia wyłącznie dzieci i młodzież do lat 18 oraz studentów studiów dziennych do 24 roku życia. Państwowa służba zdrowia powinna być odpłatna, ale dobrowolna, a nie przymusowa tak jak obecnie. Jeżeli na przykład nie korzystam i nie chcę z niej korzystać, to jakim prawem państwo zabiera mi blisko 500 zł miesięcznie na ten cel? Ceny operacji i innych szpitalnych usług medycznych ratujących życie i zdrowie powinny być przeciętne dla "Kowalskiego", albo bezpłatne w określonych przypadkach. Nikt nie powinien czuć się przymuszony by biegać po fundacjach i zbierać na taką operację wycenioną na dziesiątki i setki tysięcy, co słyszymy najczęściej w kontekście operacji zagranicznych.  

5. Pełna diagnostyka wszystkich przyczyn choroby i wystawianie pacjentowi tzw. świadectwa zdrowia. Należy leczyć przyczyny choroby, a nie maskować objawy przepisywanymi farmaceutykami, bo słowo lek, uwzględniając możliwe skutki uboczne, to za dużo powiedziane!

6. Leczenie powinno opierać się przede wszystkim na metodach naturalnych i nieinwazyjnych, które mają dla zdrowia fundamentalne znaczenie (dieta, ruch, relaksacja i terapia psychologiczna obniżająca stres itp.). 90% chorób powstaje drogą pokarmową, dlatego należy zadbać także o żywność i wodę bez chemii i szkodliwych zanieczyszczeń. Wyczytałam niedawno w jednym z tygodników, że wodę w Polsce najbardziej zanieczyszczają nie szpitale i nie przemysł, ale gospodarstwa domowe, czym? LEKAMI!!!

7. Okresowa weryfikacja kompetencji teoretycznych i praktycznych wszystkich lekarzy.
Medycyna jest nauką bardzo rozwojową i nie można poprzestać na wiedzy, którą lekarz nabył kilka czy kilkanaście lat temu, także jeśli posiada tytuł doktora nauk medycznych lub wyższy. Tu chętnie sypnęłabym przykładami jak do tego samego przypadku od kilku kolejnych lekarzy można usłyszeć różne, także sprzeczne ze sobą diagnozy.

8. Prokurator badający przypadki medyczne powinien mieć wyższe wykształcenie medyczne i do pomocy stały zespół biegłych\ lekarzy. To nie powinni być lekarze, wyrwani chwilowo do sporządzenia opinii, którzy nie chcą nabruździć sobie w środowisku.

9. Szczepienia w większości dobrowolne i rzetelny rejestr skutków poszczepiennych, skutków stosowania leków oraz jakości praktyki lekarskiej (jakie powikłania i ile zgonów wystąpiło w praktyce danego lekarza).

10. Cyfryzacja. Nie może być tak, że badania "na cito" oznaczają możliwość ich odbycia za kilka miesięcy; że rejestratorka w publicznej placówce zdrowia zapisuje chorych do sztambucha wielkości A3 i nie ma pojęcia kto i kiedy przyjmuje w innej placówce państwowej, która znajduje się kilka ulic dalej.

11. Zakaz zawierania ustnie lub pisemnie kontraktów z lekarzami przez koncerny farmaceutyczne. To ma być służba zdrowia, a nie biznes medyczny.

12. Należy też wprowadzić przepisy uniemożliwiające lekarzom i pielęgniarkom odejście w ramach strajku od łóżka pacjenta, ponieważ jest to niehumanitarne i naraża jego zdrowie. Personel medyczny powinien mieć prawo do strajku wyłącznie poza godzinami pracy.  

13. Lekarze, którzy ukończyli w Polsce bezpłatne studia medyczne powinni mieć obowiązek: odpracowania w kraju lub zwrotu zainwestowanych przez państwo środków. Służba zdrowia jest istotną gałęzią gospodarki i ma znaczenie strategiczne, dlatego podejście: nauczę się tu, a będę zarabiać w Anglii czy Niemczech, z punktu widzenia państwa jest czystą stratą, żeby nie powiedzieć, przyjęciem pozycji ofiary.   

No i trzeba skończyć z pidżamami w szpitalach. Kto może niech chodzi, a nawet fruwa, bo to właśnie leżenie w łóżku czyni często człowieka chorym i pogarsza jego samopoczucie. Był w Krakowie kiedyś wspaniały psychiatra, który słynął także z tego, że nikt z jego pacjentów nie musiał chodzić w pidżamie. I bardzo dobrze!  

 

20:40, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 września 2018

Tak więc mamy trzy strefy relacji. Z Panem Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. I te trzy strefy relacji przekładają się na trzy wymiary naszego "ja": duchowość, cielesność i psychikę. Ale cały czas człowiek stanowi jedność. Co to oznacza? To oznacza, że jeśli np. nasza duchowość szwankuje, ponieważ mamy złą relację z Panem Bogiem, to ta zła duchowość będzie wpływała na nasze ciało i na naszą psychikę. I odwrotnie. Silna wiara w Pana Boga, ciągnie w górę nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Dlatego Jezus mówił na przykład do uzdrowionego fizycznie paralityka, aby nie grzeszył więcej, by mu się coś gorszego nie przytrafiło; albo do uzdrowionego trędowatego: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła".

Tego nie przeczytacie nigdzie indziej, to jest wyłącznie u mnie na blogu.

Po co są rekolekcje ignacjańskie? Jak mówi św. Ignacy, aby zwyciężyć samego siebie i zrobić wewnętrzne porządki. Wiecie po czym poznaje się sprawność: jednostki, firmy, korporacji czy państwa? Po zdolności do samooczyszczenia czyli po zdolności do zauważenia problemu i podjęcia koniecznych środków do jego rozwiązania. Wiele państw sankcjonuje patologie, bo władza albo nie chce, albo nie potrafi ich dostrzec tak jak niektórzy alkoholicy, nie potrafią wyjść z nałogu, bo nie widzą że są alkoholikami. Jeśli zdolność danego kraju do samooczyszczenia jest wysoka, wtedy szybko dostrzega problem i energicznie reaguje na niego. Wszyscy czują się świetnie. Wiedzą, że rządzącym można zaufać, ponieważ oni faktycznie na takie zaufanie zasługują i swój wyborczy mandat rzeczywiście traktują jako służbę na rzecz ogółu.

Społeczeństwo XXI wieku ma dwa główne problemy. Ogólnie ujmując nie wie po co żyje czyli nie zna celu swojego przeznaczenia, a po drugie uważa, że jakoś to będzie.

Św. Ignacy Loyola napisał, że człowiek po to jest stworzony, aby Pana Boga czcił, chwalił i Jemu służył, a przez to duszę swoją zbawił. Taki jest cel naszego życia!

Jeśli duszę, to znaczy, że i ciało, i psychikę też.

Jeśli czcimy, chwalimy i służymy Bogu, to nasza dusza się zbawia, uwalnia, uzdrawia. Wystarczy zatem robić te trzy rzeczy: czcić, chwalić i służyć Bogu, aby wnieść się na wyższy poziom; aby Pan Bóg dokonywał w nas uzdrowienia i integracji naszych relacji z Nim, z nami samymi i z innymi ludźmi.

Taki zintegrowany człowiek potrafi zaakceptować swoją historię życia, potrafi akceptować ludzi, takimi jacy są i dawać im wolność, potrafi wszędzie szukać dobra. Człowiek niezintegrowany natomiast często wykazuje sztywną (kierowaną strachem i uprzedzeniami), negatywną i nademocjonalną postawę.

Nie bądź sztywny, bądź mądry! 

Zazwyczaj uważamy, że większość ludzi idzie do Nieba, że Pan Bóg jest miłosierny i jakoś to będzie. Biblia mówi natomiast coś innego, że droga do piekła szeroka, a do Nieba wąska i mało jest takich, którzy ją znajdują. Jeśli poczytamy dzienniki świętych, z których wynika, że pierwszym krokiem w kierunku Pana Boga jest zerwanie z grzechem ciężkim, a potem także powszednim, to ten biblijny obraz wąskiej drogi do Nieba, wcale nie jest przesadzony. Wykonujemy wiele codziennych czynności i gdzieś nam umyka to, czy rozwijamy się duchowo i emocjonalnie czyli czy po prostu stajemy się coraz lepszymi ludźmi...

Ciąg dalszy może nastąpi. 

 

 

 

16:59, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 września 2018

W raju człowiek wykazuje 3 cechy: jest doskonale zintegrowany z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. Idealna wersja życia 1:0! Raj to zdecydowanie bardziej relacje niż miejsce, chociaż z tych cudownych relacji wynika też cudowne miejsce. Potem jest grzech pierworodny czyli zło i następuje rozłam. Człowiek nie jest już zintegrowany ani Bogiem, ani z sobą, ani tym bardziej z drugim człowiekiem. Ale ciągle jest całością. Co to znaczy? To znaczy, że poprawa jednej relacji wpływa na poprawę w dwóch innych obszarach i odwrotnie. Jeśli coś dołuje np. relacja z kimś innym, to będzie negatywnie się odbijać i na relacji z Panem Bogiem i na relacji z sobą. Paniatna? To jedziemy dalej.

Wiem, że wszyscy mniej czy bardziej jesteśmy porozbijani, niektórzy nawet tak, że prawie nie ma czego zbierać, dlatego piszę, co piszę.

Pierwszą i najważniejszą naszą relacją jest relacja z Panem Bogiem. Dlaczego? Dlatego, że "z pustego i Salomon nie naleje". Bez Pana Boga jesteśmy puści jak łowicki dzban po trzydniowym weselu. Nie potrafimy być cierpliwi, bezinteresowni, wierni, kochający jeśli więź z Tym, który nalewa do pustych naczyń naszych serc szwankuje. Jeśli ktoś chce na przykład pomagać innym, ale nie ma żywej więzi z Bogiem, to prędzej czy później, ale raczej prędzej czeka go wypalenie. O tym jaką masz relację z Bogiem świadczy na przykład test Dekalogu. Wystarczy przyłożyć 10 przykazań do życia, zobaczyć z którym jesteś na bakier, żeby wiedzieć, co wprowadza psychiczny, moralny i duchowy zamęt. Niewierzący nie może się wymawiać, niech potraktuje ten test jako test przykazań humanitarnych, które chronią życie jego i innych. Kropka.

Po co są rekolekcje ingacjańskie? Jak napisał sam święty Ignacy po to, aby zwyciężyć samego siebie i uporządkować w nas to, co nieuporządkowane. Najpierw w ogóle to spostrzec, czyli być bardziej świadomym samego siebie, a potem uporządkować. Współczesny człowiek ma często taką dolegliwość: żyje płytko i w pośpiechu. Pozwala się zalewać wieloma rzeczami, przez co swoje oczy rzadko zwraca do wnętrza. A tam? Graciarnia dziadka Pifa. Najczęściej! I co z tym zrobić, o tym  w kolejnym świadectwie.    

13:36, teologia3
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 września 2018

"Nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie"(1 Tes 5,17-18).

Każdy z nas nosi różne krzyże. Nie wiesz co robić? Dziękuj Bogu.

Dziękuj za to co masz. Szatan nie potrafi dziękować. To specjalista od narzekania, negowania, wpędzania nas w każde strapienie duchowe.

On ucieka z tych miejsc, w których dziękuje się Bogu i chwała Bogu!

07:22, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 września 2018

I to nie są żarty. Wiem, że najłatwiej obwiniać trenera, ale trzeba się przyjrzeć na ile sami piłkarze uprawiają celowo czy nie sabotaż. Oto moje propozycje na uzdrowienie sytuacji:

1. Usunięcie w sposób nieodwracalny i natychmiastowy W. Szczęsnego z bramki. To jest raczej modeling niż futbol i tyleż teatralne, co nieskuteczne "33 omdlenia", na które trudno było patrzyć na ostatnim mundialu. Na wczorajszym spotkaniu z Irlandią obronił jeden z dwóch ataków na bramkę, co jeszcze na żywo skwitował z uśmiechem. "TAP MADAL"? Być może. Za obronę bramki dziękujemy.

2. Stworzenie reprezentacji Polski na wyłączność - zawodnicy nie mogą jednocześnie grać w innych klubach piłkarskich krajowych czy zagranicznych. Żadnej Borussi, Realów i tym podobnych. Dlaczego? Pewien lekarz - ortopeda przygotowujący naszych piłkarzy powiedział prywatnie wprost, że nasi zawodnicy oszczędzają się na krajowych boiskach, by nie złapać kontuzji i dobrze zarobić za granicą.

To jest po prostu nieuczciwe, niepoważne, smarkateria! Ba, z tego powinny być wyciągnięte wnioski i konsekwencje.

3. Rzetelna analiza na ile rzeczywiście do porażki przyczynia się trener, a na ile sama drużyna, która na przykład chce zmienić trenera.   

4. Rozwiązanie PZPN.

5. 6 miesięcy poligonu wojskowego dla naszych piłkarzy, by nauczyli się szybko biegać, celnie strzelać, angażować "na śmierć i życie" i tworzyć zwartą, mocną drużynę.

6. Audyt i konsekwencje prawne za nieudolną grę. Skoro ktoś bierze pieniądze, to należy oczekiwać rzetelnie wykonanej, solidnej pracy.

Wszystkie osoby, które wczoraj o to pytałam, stawiały na zwycięstwo Polaków w meczu z Irlandią. Ja jedna obstawiłam remis, właśnie 1:1, który wczoraj padł. Szkoda mi naprawdę, tych wszystkich rozczarowanych i zawiedzionych dlatego wnioskuję jak wyżej.

10:22, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 września 2018

Wczoraj wróciłam z rekolekcji ignacjańskich w Warszawie-Falenicy, nie jest to mój pierwszy pobyt na takich rekolekcjach, ale za każdym razem jest to doświadczenie... nie z tej Ziemi. Bo co innego słuchać o Bogu, czytać nawet mądre książki... a co innego doświadczyć Go tak bardzo konkretnie i spojrzeć na swoje życie Jego oczami. Bezcenne, to mało powiedziane.

No to podzielę z Wami moimi spostrzeżeniami, choć w każdym przypadku Pan Bóg działa inaczej, bo każdy z nas ma inne doświadczenie życiowe.

Czasem jednak wystarczy jedno zdanie, by zmienić całkowicie życie innego człowieka. Słowa mają wielką moc!

Oto prawdziwa historia:

Pewna kobieta była bardzo uwikłana w różne toksyczne duchowości. Jej przyjaciółka zastanawiała się jak z nią porozmawiać, by powiedzieć prawdę, a jednocześnie nie zrazić jej do siebie. Spotkały się później przypadkowo po 2-3 latach i okazało się, że... problem całkowicie zniknął. Dziś ta pierwsza regularnie uczęszcza na Mszę świętą z modlitwą o uzdrowienie w każdą pierwszą środę miesiąca o 19.00 w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. - Co się stało? - zapytała przyjaciółka. - Ach, to twoja mama. Podziękuj swojej mamie - odparła. - Mama? Moja mama??? - zdziwienie sięgnęło zenitu. - No tak. Wiesz, jak od ciebie wychodziłam, powiedziała: "Joasiu, żebyś nie szła sama, to idź z Panem Bogiem".  

Więc ja też mówię: żebyś nie chodził po drogach swojego życia sam, zawsze chodź z Panem Bogiem. Bo jak skarb nie potrafi wydobyć się z ziemi, węzeł sam nie potrafi się rozwiązać, a orzech laskowy nie potrafi się otworzyć, tak człowiek potrzebuje w swoim życiu, działania Pana Boga!

Ciąg dalszy nastąpi.

http://www.eccc.pl/

09:23, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 września 2018

1. "Jezus żyje" - Emilien Tardif

2. "Człowiek w poszukiwaniu sensu" - Viktor E. Frankl

3. "Dieta Alleluja" " - George Malkmus;

4. "Jak obniżyć ciśnienie bez leków" - John Bergman

5. "Inteligencja emocjonalna" - Anna A. Terruwe, Conrad W. Baars 

6. "Bogaty ojciec, biedny ojciec" - Kiyosaki Robert T.

7. "Bogaty albo biedny po prostu różni mentalnie" - T. Harv Eker

8. "Kim jesteśmy, a kim moglibyśmy być" - Gerald Huther

9. "Naturalne leczenie wzroku bez okularów" - Wiliam H. Bates

10. "Śmierć Zachodu" - Patrick J. Buchanan

11. "W poszukiwaniu duszy" - Paul K. Fehrenbach

16:50, teologia3
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 sierpnia 2018
środa, 22 sierpnia 2018

https://www.poczyta.pl/jak-obnizyc-wysokie-cisnienie-krwi-bez-lekow-john-bergman,808,ksiazka.html

System opieki w tzw. "służbie zdrowia" jest potwierdzeniem, że teorie spiskowe mają swoje głębokie i prawdziwe korzenie, przynajmniej w tym przypadku!

Po lekturze książki Dr. Bergmana umacniam się tyko w przekonaniu, że należałoby złożyć niezwłocznie zawiadomienie do prokuratury na tak zwaną służbę zdrowia z uwagi na byłe, obecne i potencjalne jej ofiary!!! To służba zdrowia czy raczej służba eksterminacji?  

Cały ten system, by był faktycznie systemem przywracania do zdrowia, jest do natychmiastowej wymiany!

Winni jesteśmy w dużej części my sami, bo przychodzimy do lekarza jak do Pytii delfickiej i ślepo wierzymy we wszystko co powie. Czy tak postępuje racjonalny człowiek, gdy sprawa dotyczy tak fundamentalnej kwestii jak jego własne życie?

Weż sprawy w swoje ręce i przeczytaj ww. książkę! Do nabycia także w placówkach Poczty Polskiej

https://www.youtube.com/user/johnbchiro

 

07:42, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Jak długo Polska będzie tolerować dyskryminujące (żeby nie powiedzieć gorzej, ale cały czas prawdziwie), podwójne standardy unijnych urzędników wobec naszego kraju?

Rzekome zagrożenie demokracji w związku z reformą sądownictwa, które od dawna wymaga bardzo głębokich zmian delikatnie ujmując; zamykane w Polsce stocznie (za czasów rządów PO-PSL) i jednoczesne dofinansowywanie stoczni niemieckich; zakaz wycinki lasów gospodarczych w Puszczy Białowieskiej, przy swobodnej wycince takich lasów w Niemczech; rażąca dyskryminacja polskiego rolnictwa...

Polsko, obudź się! Nie jesteś brzydszą, gorszą siostrą Unii Europejskiej.

http://audycje.tokfm.pl/podcast/Czy-mozliwy-jest-sojusz-rolnikow-z-inteligentami-W-studiu-lider-ruchow-rolniczych-Michal-Kolodziejczak/65827

09:36, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 sierpnia 2018
wtorek, 14 sierpnia 2018

https://aros.pl/ksiazka/dobra-pani

https://aros.pl/ksiazka/oskar-i-pani-roza-5

https://aros.pl/ksiazka/babcia-na-jabloni-3

Teraz będzie ostro, ale musi tak być. Dziecko to nie zabawka i nie piesek do tresury! Często popełniane błędy to: znieczulica (gdy np. dziecko głośno płacze rodzice udają, że nie słyszą) lub bezpośrednia, domowa tyrania (dziecko musi okazywać bezwzględne posłuszeństwo, pod rygorem wybuchu III wojny światowej w domu). Dzieje się tak dlatego, że nikt nie uczy rodziców jak wychowywać dzieci i ci rodzice, często obarczeni błędami swoich rodziców, wnoszą takie "dziedzictwo" do swojego domu. Rozchwiany emocjonalnie, niedojrzały psychicznie człowiek nie nadaje się do tego by być rodzicem, a tacy właśnie zwykle jesteśmy. W tym akurat podzielam troskę Rzecznika Praw Dziecka. To już nie jest ta patologia, która miała miejsce np. w latach -70 XX wieku, kiedy nawet w szkole dochodziło do ciężkiej przemocy psychicznej i fizycznej wobec uczniów, ale nadal po płaszczykiem "dobrego wychowania" do wielu aktów przemocy dochodzi w rodzinnych domach, co widać choćby na ulicy lub w środkach komunikacji miejskiej. Pierwszym, który stosuje przemoc jest... państwo i robi to na trzy sposoby. Po pierwsze mamy przemoc wobec dzieci nienarodzonych przez brak całkowitej ochrony życia poczętego. Po drugie: brak właściwej edukacji dzieci w szkole. Uczymy się pantofelka, pierwiastków, silni i silniczków, a nikt nie uczy jak sprawnie komunikować się z drugim człowiekiem. Nikt nie uczy w szkole nawet podstawowego zakresu: psychologii, pedagogiki czy medycyny więc to co najważniejsze czyli umiejętność radzenia sobie z emocjami i budowanie dobrych relacji jest zepchnięte w ciemny kąt. Dla planistów programowych liczy się głównie "twarda" wiedza najlepiej z przedmiotów ścisłych, którą mózg przeciętnego, zdrowego ucznia, chętnie kwalifikuje jako "spam" i szybko o niej zapomina. A po co uczyć "spamu" w szkole? Jak wiedza wyniesiona ze szkoły ma się do realnego życia? Po trzecie w końcu, brakuje edukacji dla dorosłych. Co by to było, gdyby na przykład zamiast nudnych wywiadówek raz na jakiś czas, rodzic musiał wysłuchać ciekawego wykładu o właściwych metodach wychowawczych  i rozwoju własnego dziecka? Czy cała rodzina nie skorzystałaby na tym? Także nauczyciele i wychowawcy w ramach medycyny pracy powinni być badani psychologicznie i psychiatrycznie czy nie wnoszą "ciężaru emocjonalnego" do wykonywanego zawodu, by nie odbijał się niekorzystnie na uczniach. Rodzicu, chcesz dać dziecku klapsa? To najpierw daj go sobie sam albo poproś by zrobił to ktoś większy i silniejszy od ciebie, a potem pomyśl jak się czujesz, bo tak właśnie czuje się twoje dziecko. Nie krzycz, nie szantażuj, nie ograniczaj w tym, co nie jest dla dziecka złe. Dziecko to prawda, radość i niesamowita chęć odkrywania świata! Dziecku zawsze należy się miłość, a w ostatecznym, najbardziej minimalistycznym przypadku, po prostu życzliwa i pełna szacunku rozmowa. Nawet najmniejszy maluszek wyczuje pozytywne, kojące emocje. Na koniec zacytuję wiersz z mojej ulubionej z dzieciństwa "Babci na jabłoni", który brzmi tak: 

"Czego dzieciom się zabrania,

przy piciu siorbania,

przy jedzeniu mlaskania,

min przeróżnych strojenia,

drapania i gryzienia,

z kapiszonów głośnego strzelania,

bójek i wszelkiego kuksania,

talerzy wylizywania,

języka pokazywania,

najsurowiej się zabrania!

A komu to odpowiada,

niech spokojnie w kątku siada,

jako ciche, grzeczne cielę.

A mnie te zakazy, z żadnej nie nęcą strony.

Koniec, kropka i wiersz skończony."*



*Mira Lobe, "Babcia na jabłoni", Wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2006 s. 68

 

   

10:23, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 sierpnia 2018

http://audycje.tokfm.pl/podcast/Bunt-na-poczcie-i-co-dalej/65693

Nigdzie, a już szczególnie w spółkach państwowych, pracownik nie powinien być traktowany wyłącznie jako czynnik kosztotwórczy.

Nie może być tak, że prawo pracy i jego wykładnia trzyma stronę pracodawcy, którego często stać na najdroższe kancelarie prawne i najlepszych prawników; nie może być tak, że koszty pracownicze są tak wysokie, z czym rząd nie zrobił porządku do tej pory; nie może być tak, że łamane są prawa pracownicze, a każdy uzasadniony nawet sprzeciw grozi zwolnieniem dyscyplinarnym!

Nie może być tak, że państwo dba głównie o przedsiębiorców a pracownikowi (także przez ciche zmowy związków zawodowych z pracodawcą) pozostaje żmudna i trudna od strony psychologicznej droga sądowa, w której "na dwoje babka wróżyła". To pracownik jest wielką wartością dodaną i głównym kołem zamachowym gospodarki przez: konsumpcję, podatki, dzieła artystyczne, wynalazki, odkrycia, wzrost populacji, do której się przyczynia i inne! Dlaczego rząd otwiera się na imigrantów i szuka dodatkowych rąk do pracy na przykład na Filipinach czy w Uzbekistanie? Czy nie lepiej najpierw zrobić rzetelny audyt i dokonać porządków?  

Każdy, kto pracuje powinien być godnie traktowany i móc godnie się utrzymać z wykonywanej pracy bez względu na to czy wywozi śmiecie, pracuje w banku, na poczcie, czy gdziekolwiek indziej. 

W przeciwnym razie emigracja była, jest i będzie do krajów lepiej ZORGANIZOWANYCH.  

09:45, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 sierpnia 2018

https://www.pomponik.pl/plotki/news-marta-kaczynska-ledwie-urodzila-a-juz-martwi-sie-o-starsza-c,nId,2616415

Jak można uprawiać seks przedmałżeński, pozamałżeński, dwukrotnie się rozwodzić i jeszcze prosić Kościół, aby udzielił ślubu jednostronnego? Czy w nauczaniu Kościoła obowiązują podwójne standardy? Czy można uważać się za katolika, a nawet sumiennego katolika i postępować wbrew temu nauczaniu? Jedno jest pewne: nie tędy droga!   

10:50, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Pośpiech zabija refleksję, a brak refleksji zabija życie. Stąd pośpiech zabija życie. Żyjemy w świecie, który cierpi chronicznie na głód refleksji. Ktoś nam wmówił, że lepiej biegać z pustymi taczkami niż chwilę pomyśleć. Brakuje nam rozeznania na każdym poziomie: jednostki, rodziny, państwa, narodu. Dokąd? Po co? Dlaczego? Jak? Rozeznaniem rządu, podobnie jak wielu innych rządów, korporacji, firm i organizacji jest "więcej". Więcej PKB, więcej pieniędzy do budżetu, wyższe wydatki, wyższe premie, wyższe sondaże... WIĘCEJ! Na poziomie Kowalskiego: im więcej zarabiasz, tym mniej masz czasu na życie, więc starasz się kupić czas, by trochę lepiej pożyć. Więc nie chodzi tak naprawdę o "więcej". Chodzi wyłącznie o "lepiej". Lepiej wydawać, lepiej zarządzać, lepiej wykorzystywać swój potencjał, być lepszym człowiekiem! LEPIEJ!

Cokolwiek chciałbyś zmienić, zacznij od siebie i nie zatrzymuj się na tym, bo tak wiele jest "zaniedbanych ogrodów", które czekają na "dobrego ogrodnika".

 

09:48, teologia3
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 sierpnia 2018

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/protest-sadownikow-reakcja-resortu-rolnictwa/vghhtn9

Pewien rolnik powiedział kiedyś publicznie, że nie chce żadnych dotacji, chce żeby państwo umożliwiło mu skup płodów rolnych po godziwych cenach. Nie chodzi zatem o interwencję państwa, ale raczej o stronę organizacyjną i prawną skupu.

Z jednej strony przeszło połowa budżetu UE to dopłaty do rolnictwa, a  rolnicy nie płacą podatku dochodowego. Z drugiej strony za worek marchewki, buraków i innych produktów dostają grosze, chociaż ten sam worek zbiorów kosztuje w sklepie kilkadziesiąt złotych.

Jest jeszcze gorzej bo tania, dotowana żywność trafia masowo do śmietnika. Na całym świecie straty szacuje się rocznie na 1,3 miliarda ton czyli tyle, ile wystarczyłoby do nakarmienia 3 miliardów ludzi! Marnujemy co drugie jabłko i co trzecią rybę. Europa marnuje 88 milionów ton żywności to jest 143 ton bilionów euro rocznie! Polska marnuje rocznie blisko 9 milionów ton jedzenia, co daje nam niechlubne miejsce w pierwszej piątce w Europie. Gdyby to jedzenie schować do pociągu, liczyłby 220 tysięcy wagonów, a jego długość miałaby tyle co granica Polski*.

Może dlatego trafiają się i susze, i powodzie, że Panu Bogu trudno przyglądać się tym wszystkim rolniczym nonsensom? To naprawdę woła o pomstę do Nieba! Przecież nie trzeba być Panem Bogiem, żeby je dostrzec i ukrócić spekulanctwo w skupie i wyrzucanie pieniędzy do śmietnika. A ile istnień ludzkich można byłoby ocalić, gdyby polityka rolna i dystrybucja żywności wyglądały inaczej...

* dane pochodzą z kwartalnika "Natura plus zdrowie" nr 9 z 2018r. s. 9-10



08:16, teologia3
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 147