| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Tagi
RSS
środa, 15 sierpnia 2018
wtorek, 14 sierpnia 2018

https://aros.pl/ksiazka/dobra-pani

https://aros.pl/ksiazka/oskar-i-pani-roza-5

https://aros.pl/ksiazka/babcia-na-jabloni-3

Teraz będzie ostro, ale musi tak być. Dziecko to nie zabawka i nie piesek do tresury! Często popełniane błędy to: znieczulica (gdy np. dziecko głośno płacze rodzice udają, że nie słyszą) lub bezpośrednia, domowa tyrania (dziecko musi okazywać bezwzględne posłuszeństwo, pod rygorem wybuchu III wojny światowej w domu). Dzieje się tak dlatego, że nikt nie uczy rodziców jak wychowywać dzieci i ci rodzice, często obarczeni błędami swoich rodziców, wnoszą takie "dziedzictwo" do swojego domu. Rozchwiany emocjonalnie, niedojrzały psychicznie człowiek nie nadaje się do tego by być rodzicem, a tacy właśnie zwykle jesteśmy. W tym akurat podzielam troskę Rzecznika Praw Dziecka. To już nie jest ta patologia, która miała miejsce np. w latach -70 XX wieku, kiedy nawet w szkole dochodziło do ciężkiej przemocy psychicznej i fizycznej wobec uczniów, ale nadal po płaszczykiem "dobrego wychowania" do wielu aktów przemocy dochodzi w rodzinnych domach, co widać choćby na ulicy lub w środkach komunikacji miejskiej. Pierwszym, który stosuje przemoc jest... państwo i robi to na trzy sposoby. Po pierwsze mamy przemoc wobec dzieci nienarodzonych przez brak całkowitej ochrony życia poczętego. Po drugie: brak właściwej edukacji dzieci w szkole. Uczymy się pantofelka, pierwiastków, silni i silniczków, a nikt nie uczy jak sprawnie komunikować się z drugim człowiekiem. Nikt nie uczy w szkole nawet podstawowego zakresu: psychologii, pedagogiki czy medycyny więc to co najważniejsze czyli umiejętność radzenia sobie z emocjami i budowanie dobrych relacji jest zepchnięte w ciemny kąt. Dla planistów programowych liczy się głównie "twarda" wiedza najlepiej z przedmiotów ścisłych, którą mózg przeciętnego, zdrowego ucznia, chętnie kwalifikuje jako "spam" i szybko o niej zapomina. A po co uczyć "spamu" w szkole? Jak wiedza wyniesiona ze szkoły ma się do realnego życia? Po trzecie w końcu, brakuje edukacji dla dorosłych. Co by to było, gdyby na przykład zamiast nudnych wywiadówek raz na jakiś czas, rodzic musiał wysłuchać ciekawego wykładu o właściwych metodach wychowawczych  i rozwoju własnego dziecka? Czy cała rodzina nie skorzystałaby na tym? Także nauczyciele i wychowawcy w ramach medycyny pracy powinni być badani psychologicznie i psychiatrycznie czy nie wnoszą "ciężaru emocjonalnego" do wykonywanego zawodu, by nie odbijał się niekorzystnie na uczniach. Rodzicu, chcesz dać dziecku klapsa? To najpierw daj go sobie sam albo poproś by zrobił to ktoś większy i silniejszy od ciebie, a potem pomyśl jak się czujesz, bo tak właśnie czuje się twoje dziecko. Nie krzycz, nie szantażuj, nie ograniczaj w tym, co nie jest dla dziecka złe. Dziecko to prawda, radość i niesamowita chęć odkrywania świata! Dziecku zawsze należy się miłość, a w ostatecznym, najbardziej minimalistycznym przypadku, po prostu życzliwa i pełna szacunku rozmowa. Nawet najmniejszy maluszek wyczuje pozytywne, kojące emocje. Na koniec zacytuję wiersz z mojej ulubionej z dzieciństwa "Babci na jabłoni", który brzmi tak: 

"Czego dzieciom się zabrania,

przy piciu siorbania,

przy jedzeniu mlaskania,

min przeróżnych strojenia,

drapania i gryzienia,

z kapiszonów głośnego strzelania,

bójek i wszelkiego kuksania,

talerzy wylizywania,

języka pokazywania,

najsurowiej się zabrania!

A komu to odpowiada,

niech spokojnie w kątku siada,

jako ciche, grzeczne cielę.

A mnie te zakazy, z żadnej nie nęcą strony.

Koniec, kropka i wiersz skończony."*



*Mira Lobe, "Babcia na jabłoni", Wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2006 s. 68

 

   

10:23, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 sierpnia 2018

http://audycje.tokfm.pl/podcast/Bunt-na-poczcie-i-co-dalej/65693

Nigdzie, a już szczególnie w spółkach państwowych, pracownik nie powinien być traktowany wyłącznie jako czynnik kosztotwórczy.

Nie może być tak, że prawo pracy i jego wykładnia trzyma stronę pracodawcy, którego często stać na najdroższe kancelarie prawne i najlepszych prawników; nie może być tak, że koszty pracownicze są tak wysokie, z czym rząd nie zrobił porządku do tej pory; nie może być tak, że łamane są prawa pracownicze, a każdy uzasadniony nawet sprzeciw grozi zwolnieniem dyscyplinarnym!

Nie może być tak, że państwo dba głównie o przedsiębiorców a pracownikowi (także przez ciche zmowy związków zawodowych z pracodawcą) pozostaje żmudna i trudna od strony psychologicznej droga sądowa, w której "na dwoje babka wróżyła". To pracownik jest wielką wartością dodaną i głównym kołem zamachowym gospodarki przez: konsumpcję, podatki, dzieła artystyczne, wynalazki, odkrycia, wzrost populacji, do której się przyczynia i inne! Dlaczego rząd otwiera się na imigrantów i szuka dodatkowych rąk do pracy na przykład na Filipinach czy w Uzbekistanie? Czy nie lepiej najpierw zrobić rzetelny audyt i dokonać porządków?  

Każdy, kto pracuje powinien być godnie traktowany i móc godnie się utrzymać z wykonywanej pracy bez względu na to czy wywozi śmiecie, pracuje w banku, na poczcie, czy gdziekolwiek indziej. 

W przeciwnym razie emigracja była, jest i będzie do krajów lepiej ZORGANIZOWANYCH.  

09:45, teologia3
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 sierpnia 2018

https://www.pomponik.pl/plotki/news-marta-kaczynska-ledwie-urodzila-a-juz-martwi-sie-o-starsza-c,nId,2616415

Jak można uprawiać seks przedmałżeński, pozamałżeński, dwukrotnie się rozwodzić i jeszcze prosić Kościół, aby udzielił ślubu jednostronnego? Czy w nauczaniu Kościoła obowiązują podwójne standardy? Czy można uważać się za katolika, a nawet sumiennego katolika i postępować wbrew temu nauczaniu? Jedno jest pewne: nie tędy droga!   

10:50, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2018

Pośpiech zabija refleksję, a brak refleksji zabija życie. Stąd pośpiech zabija życie. Żyjemy w świecie, który cierpi chronicznie na głód refleksji. Ktoś nam wmówił, że lepiej biegać z pustymi taczkami niż chwilę pomyśleć. Brakuje nam rozeznania na każdym poziomie: jednostki, rodziny, państwa, narodu. Dokąd? Po co? Dlaczego? Jak? Rozeznaniem rządu, podobnie jak wielu innych rządów, korporacji, firm i organizacji jest "więcej". Więcej PKB, więcej pieniędzy do budżetu, wyższe wydatki, wyższe premie, wyższe sondaże... WIĘCEJ! Na poziomie Kowalskiego: im więcej zarabiasz, tym mniej masz czasu na życie, więc starasz się kupić czas, by trochę lepiej pożyć. Więc nie chodzi tak naprawdę o "więcej". Chodzi wyłącznie o "lepiej". Lepiej wydawać, lepiej zarządzać, lepiej wykorzystywać swój potencjał, być lepszym człowiekiem! LEPIEJ!

Cokolwiek chciałbyś zmienić, zacznij od siebie i nie zatrzymuj się na tym, bo tak wiele jest "zaniedbanych ogrodów", które czekają na "dobrego ogrodnika".

 

09:48, teologia3
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 sierpnia 2018

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/protest-sadownikow-reakcja-resortu-rolnictwa/vghhtn9

Pewien rolnik powiedział kiedyś publicznie, że nie chce żadnych dotacji, chce żeby państwo umożliwiło mu skup płodów rolnych po godziwych cenach. Nie chodzi zatem o interwencję państwa, ale raczej o stronę organizacyjną i prawną skupu.

Z jednej strony przeszło połowa budżetu UE to dopłaty do rolnictwa, a  rolnicy nie płacą podatku dochodowego. Z drugiej strony za worek marchewki, buraków i innych produktów dostają grosze, chociaż ten sam worek zbiorów kosztuje w sklepie kilkadziesiąt złotych.

Jest jeszcze gorzej bo tania, dotowana żywność trafia masowo do śmietnika. Na całym świecie straty szacuje się rocznie na 1,3 miliarda ton czyli tyle, ile wystarczyłoby do nakarmienia 3 miliardów ludzi! Marnujemy co drugie jabłko i co trzecią rybę. Europa marnuje 88 milionów ton żywności to jest 143 ton bilionów euro rocznie! Polska marnuje rocznie blisko 9 milionów ton jedzenia, co daje nam niechlubne miejsce w pierwszej piątce w Europie. Gdyby to jedzenie schować do pociągu, liczyłby 220 tysięcy wagonów, a jego długość miałaby tyle co granica Polski*.

Może dlatego trafiają się i susze, i powodzie, że Panu Bogu trudno przyglądać się tym wszystkim rolniczym nonsensom? To naprawdę woła o pomstę do Nieba! Przecież nie trzeba być Panem Bogiem, żeby je dostrzec i ukrócić spekulanctwo w skupie i wyrzucanie pieniędzy do śmietnika. A ile istnień ludzkich można byłoby ocalić, gdyby polityka rolna i dystrybucja żywności wyglądały inaczej...

* dane pochodzą z kwartalnika "Natura plus zdrowie" nr 9 z 2018r. s. 9-10



08:16, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 sierpnia 2018

https://www.youtube.com/watch?v=iMKCh12Naxo

Wojna rodzi się wtedy, gdy w człowieku przegrywa człowieczeństwo.

Wojna to taki straszny dramat, w którym obie strony ponoszą dotkliwe straty.

Wojna to śmiercionośny wynalazek zachłannych szaleńców.

10:37, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 lipca 2018

https://www.youtube.com/watch?v=R0rhC90Z4ok

https://www.youtube.com/watch?v=FxYw0XPEoKE

Miała piękną duszę, chociaż... pogubioną, do czego w znacznym stopniu przyczyniły się błędy w okresie dzieciństwa: surowość matki, porzucenia, molestowanie... Rozchwiane emocje, które są największą plagą XXI wieku, nie biorą się znikąd.

Ale kto, umie tak zaczarować jak Ona?



22:14, teologia3
Link Dodaj komentarz »

https://pdf.milujciesie.org.pl/pl/milujcie-sie/346-milujcie-sie-2018-1.html

Znakomite świadectwo P. Romana Kluski, który dzieli się bardzo istotnymi wskazaniami dotyczącymi zarządzania firmą i nie tylko. W ciągu zaledwie 8 lat zbudował od zera biznesowe imperium! Szkoda, że ci którzy sprawują władzę, nie mają takiej wiedzy... Zamiast tego najczęściej serwują mizerię z klopsem.

18:04, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2018

https://aros.pl/ksiazka/kim-jestesmy---a-kim-moglibysmy-byc

Przepis na społeczeństwo konsumpcyjne? Trzeba zabrać mu czas i wpędzić w rozgoryczenie związane z brakiem możliwości odkrywania i tworzenia, a pójdzie za każdym "zaklinaczem węży", który obieca, choć na krótko, lepsze perspektywy na przyszłość, nawet jeśli sprzedaje skarpetki na szelki, majtki z golfem czy suche przestworza Pacyfiku. Proste?  

10:35, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 lipca 2018

"Pracownicy socjalni z reguły nie stwierdzali nieprawidłowości i niedociągnięć, co stoi w sprzeczności z opiniami niemal 70 proc. seniorów uczestniczących w anonimowym badaniu ankietowym, według których otrzymywane wsparcie bywało niezadawalające. Badani ponadto skarżyli się, że odczuwają mocno swoje osamotnienie i brak częstszych kontaktów interpersonalnych. Zaznaczali, że nie mają możliwości porozmawiania z osobami świadczącymi pomoc, tylko zaspakajane są ich podstawowe potrzeby życiowe. Świadczona pomoc sprowadzała się do szybkiego i sprawnego załatwienia różnych spraw, często poza domem podopiecznego. Tylko 18 osób starszych uczestniczących w badaniu NIK (4 proc.) stwierdziło, że opiekunowie towarzyszą im w spacerach, rozmawiają z nimi i doradzają w sytuacjach problemowych"*. 

To tylko fragment bieżącego raportu NIK nt. opieki, a właściwie jej braku, nad seniorami ze strony państwa.

Proboszcz z pobliskiej parafii w Warszawie zaznaczę, a nie w Kozich Trąbkach czyli na głębokiej prowincji, ujął sprawę bardzo krótko i wstrząsająco. Po tegorocznej kolędzie wielokrotnie ogłaszał z ambony, iż poszukuje stałych wolontariuszy do pomocy osobom starszym i robienia porządków pod warunkiem, że nie będą to osoby wrażliwe, które mogą reagować wymiotami. O tym jak wygląda opieka nad starszymi osobami ze strony tzw. opiekunów socjalnych niech zaświadczy przypadek 85- letniej kobiety, którą opiekunka socjalna zamknęła w mieszkaniu na całe, tegoroczne Święta Wielkanocne, nie zostawiając nikomu klucza. Gdy znajoma staruszki bezskutecznie pukała sądząc, że starsza pani zasłabła, wezwała straż, która z hukiem wyważyła drzwi. Kobieta tymczasem siedziała na środku pokoju i płakała. Po tym jak zabrało ją pogotowie do szpitala, po kilku dniach nastąpił zgon.

Kilka miesięcy przed tym dramatem, miał miejsce zupełnie inny. Starsza pani (ta sama) całkowicie zapłakana, siedząc w otwartych drzwiach wzywała policję. Twierdziła, że jej opiekunka socjalna przyszła z koleżanką i... z domu zginął telefon oraz pieniądze. Na ile te zarzuty potwierdziła policja, która przyjechała na miejsce zdarzenia, tego nie wiem, ale wiem na pewno, że państwo nie zdaje egzaminu z opieki senioralnej. Na miejscu odpowiedniego resortu wzięłabym się ostro do roboty. Uwaga! Ten problem dotyczy także innych krajów europejskich np. Austrii. To jest niedopuszczalne, aby starsi ludzie, dosłownie i w przenośni, gnili w swoich domach, tak jak niedopuszczalne jest aby UE chowała głowę w piasek w tym względzie. Tym bardziej, że to co potrzebne najbardziej to sprawna ogranizacja, uczciwość i empatia. Jeśli szkoła nie będzie przekazywała konkretnych kompetencji społecznych i emocjonalnych, to zawsze jako społeczeństwo będziemy borykać się z wieloma problemami, bo największym problemem jest czynnik ludzki. Jak powiedział Horst Kohler (prezydent Niemiec): "Istnieje na świecie tylko jedna rzecz, która jest bardziej kosztowna niż edukacja - brak edukacji". Dodajmy szybko - brak właściwej edukacji, bo ogromna liczba absolwentów szkół nie nabywa żadnej z cech, przygotowujących do życia: wiary w siebie, solidnej wiedzy, wewnętrznej motywacji, skutecznej komunikacji i zbioru innych wartości dotyczących poszanowania życia, rzetelności, czy uczciwości.  I jeszcze jedna dygresja, której nie odpuszczę. Rząd RP podjął pomysł, aby osoby niepełnosprawne były pośrednio finansowane przez milionerów (osoby o bardzo wysokich dochodach). Dlaczego jednak nie opodatkować osoby uzależnione od alkoholu? Czy gros niepełnosprawnych to nie ofiary wypadków, spowodowanych przez alkoholików? Dlaczego lekarz prowadzący działalność gospodarczą jest opodatkowany podatkiem 20%, podczas gdy właściciel sklepu prowadzący sprzedaż alkoholi powyżej 1,5% zaledwie podatkiem 5,5%?!!?!?! Wiadomo, że ten lekarz przerzuci swój wysoki podatek na pacjentów (wyższe koszty usług), a kto zapłaci za koszty niskiego podatku od alkoholi???

MY, WSZYSCY. I całe następne pokolenia.

Co należy zrobić? Skatalogować usługi opiekunów socjalnych, weryfikować je znienacka i rzetelnie, zapewnić osobom potrzebującym całodziennej opieki możliwość przebywania w ośrodku dziennym lub całodobowym (w zależności od stanu zdrowia). Nade wszystko należy zatrudniać ludzi o właściwych kompetencjach i wartościach. Już samo słowo "człowiek" do wielkich, humanitarnych rzeczy zobowiązuje!

 

*https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/seniorzy-bez-opieki.html 

20:18, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lipca 2018
poniedziałek, 16 lipca 2018
piątek, 13 lipca 2018
czwartek, 12 lipca 2018

http://stopnop.com.pl/

Projekt poparłoby więcej osób, gdyby akcja była bardziej nagłośniona/ medialna. Wśród popierających jest m.in. KUKIZ'15.

14:29, teologia3
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lipca 2018

Świat nas uczy, że w życiu liczy się tylko sukces.

A Bóg nam mówi, że największym sukcesem jest miłość.

08:08, teologia3
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 lipca 2018

Jesteśmy w trakcie obchodów 75 rocznicy rzezi dokonanej przez Ukraińców, w której w sposób bestialski zostało zamordowanych ok. 130 tys. Polaków tylko dlatego, że mieszkali na Ukrainie i byli Polakami. Film Wojciecha Smarzowskiego pt."Wołyń" obnaża na ile może tą okrutną prawdę. Jeszcze głośniej o tej prawdzie mogą krzyczeć ekshumowane ciała w grobach zbiorowych ofiar ludobójstwa i zapewne dlatego strona ukraińska tak się przed tą ekshumacją wzbrania. Uważam, że sprawa jest na tyle poważna, że powinniśmy uzależnić wizy wjazdowe dla Ukraińców od możliwości przeprowadzenia ekshumacji. W tym miejscu zapewne podniesie się niejeden głos dotyczący konieczności sprowadzania na nasz rynek imigrantów, spośród których pierwsze miejsce zajmują właśnie Ukraińcy, a drugie... Niemcy (sic!). Tylko czy naprawdę potrzebujemy imigrantów??? Co z Polakami, którzy za rządów PO-PSL masowo emigrowali za chlebem, a teraz nie przekonuje ich powrót za 2-3-4 tysiące złotych, najczęściej w ramach własnej działalności i umów śmieciowych? Co z Polakami wysiedlonymi na Wschód i zamieszkującymi na Wschodzie? Dlaczego Niemcy potrafiły bardzo skutecznie sprowadzić setki tysięcy swoich rodaków z Kazachstanu i okolic, a my nie!

Imigranci łatający dziurę na rynku zatrudnienia nie przyczyniają się ani do poprawy prawa przez rząd, ani do większego respektowania praw pracowniczych (a w tym obszarze jest w naszym kraju szczególnie wiele do zrobienia), ani do wyższych zarobków pracowników. Przeciwnie. Tylko w czasie jednej z moich wizyt w banku usłyszałam o kilku osobach, które przyszły do wielkiej instytucji kredytowej po poźyczkę w kwocie 1-2,5 tysiąca złotych. Gdzie zatem Polska mlekiem i miodem płynąca, z wystąpień objazdowych PiS, które mają obecnie miejsce? Tak, są pewne zmiany in plus, ale 3/4 jest nadal do zrobienia. Potrzeba wyższych wartości i wyższego poziomu energii, bez naśladowania najgorszych wzorców korporacjonizmu.  

Jedną z największych chorób XXI wieku jest... powierzchowność. Ślizgamy się problemach, nie przeprowadzamy dogłębnej analizy, nie wnikamy w przyczyny, a potem oszukujemy samych siebie, że problem rozwiązaliśmy i że inaczej się nie da. To się dzieje w szkole, u lekarza, w sądzie, w prokuraturze... praktycznie wszędzie. Zachowujemy się jak dentysta, który widząc próchnicę, nie oczyszcza zęba, tylko nakłada kiepskiej jakości plombę, a potem dziwi się, że boli i zaraz przestaje się dziwić, bo wbudowane mechanizmy obronne wytłumaczą każde dyletanctwo.

Ciekawym zagadnieniem jest druga pozycja Niemców na liście imigrantów w Polsce, którzy mówią - jak doniósł dzisiejszy "Poranek siódma - dziewiąta" na falach Radia Warszawa - że w Polsce czują się bardziej wolni i jako przykład podają możliwość uczenia dzieci w domu, która jest w Niemczech zabroniona. Współczesny model szkolnictwa to feudalny i szkodliwy przeżytek, więc zgadzam się całkowicie w tym aspekcie z naszymi sąsiadami, ale widzę też za tym pragnieniem wolności w szkolnictwie ucieczkę od jeszcze groźniejszego genderyzmu i kar, którym poddawani są rodzice w Niemczech, jeśli nie wyrażają zgody na tą szkodliwą ideologię wobec własnych dzieci.  

 

 

 

10:34, teologia3
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lipca 2018

Bóg jest blisko i mówi do każdego z nas, ale spotyka się tylko z tymi, którzy chodzą Jego drogami.

Bo mozna być blisko kogoś i wcale go nie spotkać!

10:24, teologia3
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 146