Blog > Komentarze do wpisu

SADOWNICY PROTESTUJĄ PRZECIWKO ŻAŁOSNYM CENOM SKUPU OWOCÓW. JAK TO CHODZI, ŻE NIE CHODZI?

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/protest-sadownikow-reakcja-resortu-rolnictwa/vghhtn9

Pewien rolnik powiedział kiedyś publicznie, że nie chce żadnych dotacji, chce żeby państwo umożliwiło mu skup płodów rolnych po godziwych cenach. Nie chodzi zatem o interwencję państwa, ale raczej o stronę organizacyjną i prawną skupu.

Z jednej strony przeszło połowa budżetu UE to dopłaty do rolnictwa, a  rolnicy nie płacą podatku dochodowego. Z drugiej strony za worek marchewki, buraków i innych produktów dostają grosze, chociaż ten sam worek zbiorów kosztuje w sklepie kilkadziesiąt złotych.

Jest jeszcze gorzej bo tania, dotowana żywność trafia masowo do śmietnika. Na całym świecie straty szacuje się rocznie na 1,3 miliarda ton czyli tyle, ile wystarczyłoby do nakarmienia 3 miliardów ludzi! Marnujemy co drugie jabłko i co trzecią rybę. Europa marnuje 88 milionów ton żywności to jest 143 ton bilionów euro rocznie! Polska marnuje rocznie blisko 9 milionów ton jedzenia, co daje nam niechlubne miejsce w pierwszej piątce w Europie. Gdyby to jedzenie schować do pociągu, liczyłby 220 tysięcy wagonów, a jego długość miałaby tyle co granica Polski*.

Może dlatego trafiają się i susze, i powodzie, że Panu Bogu trudno przyglądać się tym wszystkim rolniczym nonsensom? To naprawdę woła o pomstę do Nieba! Przecież nie trzeba być Panem Bogiem, żeby je dostrzec i ukrócić spekulanctwo w skupie i wyrzucanie pieniędzy do śmietnika. A ile istnień ludzkich można byłoby ocalić, gdyby polityka rolna i dystrybucja żywności wyglądały inaczej...

* dane pochodzą z kwartalnika "Natura plus zdrowie" nr 9 z 2018r. s. 9-10



piątek, 03 sierpnia 2018, teologia3

Polecane wpisy